Strona 262 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 02 cze 2016, 18:49
autor: fado123
<pokłon> co tu dużo pisać <pokłon> tayson mój ulubieniec <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 02 cze 2016, 19:21
autor: Natashas
Przecudne masz widoki <zakochana> <zakochana>
Dołączam się do grona zazdrośników <diabeł>

Bardzo kocham te brzusia włochate <serce>

Re: Kaya & Tyson

: 02 cze 2016, 19:39
autor: PyzowePany
Brak słów na cudowność tej chwili <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 02 cze 2016, 23:18
autor: Kasik
MoniQ pisze:Łaaaał, ja niektórzy to byli chyba bardzo grzeczni w poprzednim życiu :)
:mdleje: <serce> <zakochana>
Nooo, ale tylko w poprzednim zyciu ciociu MoniQ, w tym to ja już narozrabiałam sporo <oops> <lol>
Sonia pisze: Ja mam jakieś dziwne koty, leżenie a co gorsza przytulanie w łóżku jest nie do pomyślenia <diabeł>
Eee, Marzenko, musisz TZta poslac w delegację, u nas jak Grzegprz wyjezdza to koty tej samej nocy się materializują w sypialni <mrgreen>
Generalnie to wiele razy sie nad tym zastanawialam, dlaczego one tak reagują, że jak zostaję sama to przez pierwsze kilka
dni zasypiaja na parapecie w sypialni mając mnie na oku :kotek: :kotek: Jakby się bały, że ja też wyjadę :-)
A potem nad ranem przychodzą do łózka na czułości i pospać ze mną <serce> Po kilku dniach wraca wszystko do normy,
czyli zasypiają oba w salonie i nad ranem zwykle Tysonek przychodzi sie pomiziać <serce>
elsa pisze:Ja rozumiem, że jeden kot przyjdzie do łóżka, ale żeby wszystkie jakie się posiada <?> <hm> <hm> <hm>Tak ostentacyjnie i bez zahamowań <?> :kotek: <serce> :kotek:
Elsa :kiss: rozumiem, że u Ciebie tylko 2/3 przychodzi do łóżka, czyli i tak remis <lol>

Bardzo wszystkim dziękujemy, kochane jestescie :kiss: :roza: :roza: :roza:

Re: Kaya & Tyson

: 05 cze 2016, 08:58
autor: yamaha
No myslalam, ze w tym watku bedzie z 15 stron do nadrobienia i conajmniej dwie historyjki mesko-damskie do plakania ze smiechu przed kompem....
A tymczasem..... euh..... no.....

:kotek: :kotek: <zakochana> <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 05 cze 2016, 12:19
autor: Yolla
Co może być lepszego od kota w łóżku ?
Dwa koty <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> szybko się uczę, co ? :-?

A Kayka jaki woreczek na skarby sobie wyhodowała <zakochana> Taysonik kołami do góry <zakochana>

U nas łóżko zaanektował Isiek, jak tylko się położę i zgaszę światło w sypialni to od razu się materializuje :-) Misza, hrabina, wiadomo, nie zniży się do takiego poziomu żeby z jakimś kotem leżeć w jednym łóżku więc ma swoje posłanko obok :-)

Głaski dla T&K :kotek: :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 06 cze 2016, 22:58
autor: Kasik
yamaha pisze:No myslalam, ze w tym watku bedzie z 15 stron do nadrobienia i conajmniej dwie historyjki mesko-damskie do plakania ze smiechu przed kompem....
A tymczasem..... euh..... no.....
Łupał mi wenę odebrał, a poza tym, nie chcialam żebyś miała tyle zaległości <lol>
Yolla pisze:Co może być lepszego od kota w łóżku ?
Dwa koty <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> szybko się uczę, co ? :-?
No, pojętna bestia z Ciebie Yollu <lol>

Eee, no dzisiaj historyjek nie bedzie, ale za to hurtowo ze zdjęciami polecę, coś się uzbieralo <mrgreen>
Żeby nie było, że moje ogonki to tylko w pościeli się grzeją :kotek: :kotek:

BALKOONING i OPALANKO <tańczy>
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Biedronce do koszyka mi ktoś podrzucił to do domu przynioslam, a co :-D
Obrazek

Obrazek

Że upały męczą to nawet moje koty wiedzą <lol>
Obrazek

Ja na supermana spalam, serio, serio?
Obrazek

Eee, wkręcacie mnie :mimbla:
Obrazek

Moja damessa <serce>
Obrazek

I leń kanapowy <serce>
Obrazek

Obrazek

Obrazek

:kotek: :kotek:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dobranoc :kiss: :roza: :roza: :roza:

Re: Kaya & Tyson

: 06 cze 2016, 23:26
autor: Limonka
Ale oni są cudni oboje....... <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 07 cze 2016, 05:54
autor: asiak
Kasiu, cudowne minki robią Kaya z Tysonikiem :-)
Pięknotki <zakochana> <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 07 cze 2016, 06:04
autor: Lelka
Kasia polujesz na te minki z aparatem się nie rozstając, czy oni tak ciągle? Zanim wezmę telefon (a najszybciej przecież) do ręki to Raya juz zmienia pozycję lub minę, a u Ciebie trudno wybrać, bo na każdym oboje rewelacyjni. Uwielbiam ich i Ciebie też, bo dzięki Tobie mamy te cudne fotorelacje :kiss: