Strona 263 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 lut 2013, 13:20
autor: kotku
48 lat <shock> piękny wiek.
Żółwie czy koty... wszystko to nasze pieszczochy i nasi przyjaciele, strata przyjaciela zawsze bardzo boli. Ale jak już któraś z Was pisała w innym wątku - to ogromne szczęście, że jest dane nam się z nimi spotkać choćby na chwilę.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 lut 2013, 13:21
autor: asiak
:hug: :hug: :hug:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 lut 2013, 13:26
autor: Sonia
Żółwiczka na pewno spędziła u Ciebie najlepsze 14 lat swojego życia. Też nie przypuszczałam, że żółwie potrafią być takimi kontaktowymi stworkami. Zostaje pustka jak odchodzą, ale nie odchodzą definitywnie, zawsze będzie w Twojej pamięci i wspomnieniach :hug:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 lut 2013, 14:27
autor: Witcha
Lenka, strata każdego przyjaciela boli... trzymaj się w tę rocznicę ;(

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 24 lut 2013, 14:49
autor: Agnes
:hug:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 26 lut 2013, 11:59
autor: Miss_Monroe
Ukryłem się, bo jestem mistrzem kamuflażu i tym sposobem jestem niewidzialny. Mogę spać na łóżku!
Obrazek

<zakochana> <zakochana> <zakochana>


Wybaczcie za jakość zdjęcia, ale było robione aparatem i Bentley wyszedł dwukolorowy w jakieś paski <shock>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 26 lut 2013, 12:03
autor: ania1978
ciekawe, czy Bentley chrapie <lol> bo mojego to chrapanie zdradza obojętnie gdzie by się schował <lol> <lol> <lol> śliczny Bentleyek, pluszaczek kochany :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 26 lut 2013, 12:05
autor: asiak
Tak się ukrył, że go nie widzę <lol>
Prześliczny jest <zakochana>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 26 lut 2013, 12:05
autor: Miss_Monroe
ania1978 pisze:ciekawe, czy Bentley chrapie <lol> bo mojego to chrapanie zdradza obojętnie gdzie by się schował
Bentley chrapie głośniej od mojego męża <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 26 lut 2013, 12:09
autor: kotku
Haha. Chrapiący Bentley. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić chrapiącego kota :-)
A zdjęcie słodziutkie. Taki pluchaty rogalik. <zakochana>