Strona 263 z 366
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 09 sty 2016, 21:22
autor: yamaha
Ngapeth'a by musieli uspic albo jak, bo jest dzis w formie wybitnie olimpijskiej i chyba nic go nie zatrzyma...
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 09 sty 2016, 21:28
autor: yamaha

Beciu, dagusiu....
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 09 sty 2016, 21:29
autor: dagusia
Dwa pierwsze sety były bardzo wyrównane i to była siatkówka piękna ale 3 set Francja pokazala że jest lepsza i chylę czoła <pokłon> Gratulacje bo wygrali zasłużenie!
Przepraszamy za <offtopic>
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 10 sty 2016, 01:58
autor: Beate
A tak się starałam, nawet wianek biało-czerwony se upletłam i na łeb wdziałam <lol> i nic nasi przegrali
Przesyłałam Wam buziaczki do kamery.
Oby jutro poszło im lepiej <ok> <ok> <ok>
Idę lulu może jutro tzn. dziś będzie lepiej, oby tak było <ok> <ok> <ok>
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 10 sty 2016, 08:20
autor: yamaha
<mrgreen> Beciu, a ja widzialam w naszej TV Pania w wianku <mrgreen>
Tylko, ze ruda nie byla.... i w okularach... a z tego co kojarze, to Ty marchewka jestes i bez okularow, wiec to chyba nie bylas Ty <lol>
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 10 sty 2016, 11:11
autor: dagusia
Dzisiaj też oglądasz w Berlinie czy już przed TV? Moj TZ też taki kibic, wczoraj się tak zdenerwował i powiedział że dzisiaj Niemcy powinni wygrać

ja mimo wszystko jestem z naszymi chlopakami <ok> <ok> <ok>
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 11 sty 2016, 21:34
autor: Beate
Yam ja bez okularów, bo soczewki zakładam <mrgreen>
Dwa dni byłam w Berlinie.
Ale emocje trudno opisać, ale najważniejsze, że wygraliśmy <tańczy> <tańczy> <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 11 sty 2016, 23:19
autor: dagusia
Czy już mówiłam, że wcale a wcale nie była zazdrosna?? <hm>
......i wogole mnie nie zżerało z zazrości <wsciekly>
<mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 17 sty 2016, 09:59
autor: Beate
Hejka dziewczyny :-)
Czasu u mnie nadal jak na lekarstwo, zdjęć też niestety
Mam jakieś z okresu świątecznego. Chłopaki dostali pod choinkę swojego pierwszego Lui i bardzo im przypadł do gustu.
Jest ciągle ofutrzony, bo chłopaki śpią na nim, szaleją, bawią się...
Ives jest nadal kochanym miziakiem, głośno domagającym się swoich praw

. To jest żywe srebro. Biega z takim śmiesznym furkotem. I z takim też dźwiękiem wskakuje mi do łóżka, domagając się pieszczot. Nie wiem jak nazwać ten dźwięk ? Dagusiu może to ten sam dźwięk, który wydaje Gaspi ?
Xavierek jest coraz łaskawszy i bardziej poddatny na czułości ze strony swoich ludziów.
<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Hierarchia musi być.
No i oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęcia w łazience <lol>
Pozdrawiamy cieplutko w ten piękny zimowy czas (przynajmniej u nas ) i mam nadzieję szybko wrócić do Was <ok> <ok> <ok>

Re: Xavier vel Wedel & Ives
: 17 sty 2016, 10:20
autor: asiak
Cudowne chłopaki na nowym mebelku <zakochana> <zakochana>
Ives sam sobie czyści uszka? <lol> <lol> <lol>