Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 cze 2014, 21:30
Monia, nie uwierzysz. Ja właśnie robiłam to samo. Czytałam jak przebiegało u mnie pierwsze i drugie dokocenie <lol>
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
<serce> jesteście <serce> <serce> <serce>MoniQ pisze:Z okazji dokocenia Betuś wzięło mnie na wspominki i zajrzałam wstecz, do czasu kiedy Mordiś do nas przyjechał![]()
No i dupa, bo zdjęć nie widaćAle powspominałam jak to było...
O tym myślisz?Kasik pisze:Monika, no ale masz chyba jakies zdjecie na kompie zeby wrzucic malego Mordiego?![]()
Ja pamietam, ze mialas takie zdjecie jak lezaly przy drzwiach <mrgreen>

Nie łap doła, to zdjęcie było zrobione po kilku dniach... Początek był taki sam jak u Ciebie.Betuś pisze:Piekny widok <serce>
Ja znowu łapie dola...
Czyli jak sie biły to rozdzielałas koty? A pozniej jak był spokuj to pozwalałam im pobyć razem?MoniQ pisze:Nie łap doła, to zdjęcie było zrobione po kilku dniach... Początek był taki sam jak u Ciebie.Betuś pisze:Piekny widok <serce>
Ja znowu łapie dola...
Akurat oni się nie bili. Khaleesi raz czy dwa pacnęła go w łeb jak chciał się z nią zaprzyjaźnić, a tak to trochę posyczała a potem się obraziła na cały świat i tyle. Ale byli razem od początku, ani na moment nie rozdzielaliśmy, bo w zasadzie to nie ma jak, bo nie mamy drzwi w mieszkaniuBetuś pisze:Czyli jak sie biły to rozdzielałas koty? A pozniej jak był spokuj to pozwalałam im pobyć razem?MoniQ pisze:Nie łap doła, to zdjęcie było zrobione po kilku dniach... Początek był taki sam jak u Ciebie.Betuś pisze:Piekny widok <serce>
Ja znowu łapie dola...