No w końcu się lekko ogarnęłam <oops> Ostatnie tygodnie byłly baaardzo intensywne, ale już TZta wyprawiłam na wielką wodę,
chyba bedę miala teraz więcej czasu na forum, a nie tylko podglądanie na tablecie w autobusie.
W imeniu K&T dziękuję Wam wszystkim za poprzednie komentarze <serce>

To teraz kilka zdjęc sierściów moich kochanych <serce>
Na początek mój słodki miś <lol> jakis taki obrażony dziś <rotfl> no ale kto to widział taki upał, chciał bidok na balkon i wrocił w pięc sekund
(na termometrze od strony zachodniej o 17.00 godzinie temperatura 52 stopnie C) <shock>
Dalszy ciąg Tysona słodziaka <diabeł> Tak się złożył bo usłyszał, ze Kaycia się zbliża...
Biedny, chcial się poganiać, ale wystarczył lekcewazący wzrok Kayi i po zabawie. Na szczeście tak to u nas jest,
ze jak jedno nie chce, to drugie nie jest nachalne i rezygnuje. Lubię obserwować kiedy wymieniają spojrzenia
i nawzajem próbują zainicjować galopy, robią zryw i patrzą, czy drugie goni

I wtedy myślę, jak to fajnie mieć dwa kociszony <zakochana>
Troszkę się rozlał na boki na tych zdjęciach, ale to naprawdę zgrabny kot jest <mrgreen>
Leżakowanie podczas zmiany pościeli, prześcieradło zdążylam naciągnąc, a potem dluuugo nic <mrgreen>
Oczywiście łóżko zaanektowały oba potfory, więc teraz Kayka <serce>
A na koniec jeszcze raz Tysonek w promieniach zachodzącego słonca
Dobranoc wszystkim, śpijcie dobrze
