Zauważyłam,że biedny Alfa zawsze jest pod Agilisem <lol> . Nie ma chłopak jeszcze siły przebicia chyba Hihihi. I Agis się zawsze tak cudnie na niego wdrapuje. No ja bym tam siedziała dzień i noc <zakochana> <zakochana> , ale mi nie wypada, bo to cudza działka. I sąsiedzi zawsze ze mną siedzą, gdy mnie widzą pod bramką.
Opowiadam im o kotach i ich potrzebach. Opowiadam, że kociczka potrzebuje pełnej miski cały czas, o sterylizacji, ciekawostki o kotach, a oni siedzą i słuchają. Przekazałam całe opakowanie Pona, bo ja mogę uzupełniać jej miskę tylko wcześnie rano i wieczorem, a ona potrzebuje cały czas. Ma tez zapas puszek.
To dobrzy ludzie, nie skrzywdzą, ale kurcze no, zero z ich strony jakiejkolwiek wiedzy

. Oni myślą, że Ruda sobie upoluje mysz i będzie ok. I pan sąsiad mówi mi, że ta Ruda taka chuda
Ale czy brak wiedzy jest usprawiedliwieniem? No jest to ciężka sytuacja.
Jedyne co dawali Rudej, to mleko <hm>
Powiedziałam im, że moją pasją są koty i żywienie kotów, dlatego mnie słuchają pilnie, a nie uważają za sąsiadkę-wariatkę. Choć może jednak uważają <suchy> . Kto inny siedzi w deszczu, karmi Rudą i robi zdjęcia maluchom?

W sumie to sama siebie uznaję za wariata, o.