Przepraszam, że takie zdjęcie, komórką, i w ogóle, upadek krótko mówiąc... Ale musiałam szybko pstryknąć, bo przypomniała mi się niegdysiejsza dyskusja o przestrzeni <lol> W centrum mój fotel, widać laptop, tam zawsze siedzę i pracuję (obok laptopa długopis, to tak naprawdę laserek, mój sprzęt, obecny w każdej chwili, żebym leń wstawać nie musiała, jak komuś się biegać zachce <lol> ). Miejsca w domu naprawdę pod dostatkiem, półki, hamaki, tuby, ale zawsze wygląda to właśnie tak, niekiedy miejscówki wymienione co najwyżej. W stanie uwiecznionym na zdjęciu na budce po lewej stronie Negra, w budce leży Perla, w prawym górnym rogu wystaje Gatta, Kokidusia na pewno sami wypatrzyliście na Reniowym legowisku, Raya, jak nigdy, centralnie, czyli obowiązkowa piątka wokół słońca, którym jestem oczywiście ja (taka jest moja oficjalna wersja, Bohdan mówi, że tam jakaś żyła po spodem musi przebiegać po prostu, a Arek, że misek pilnują <diabeł> ), tam się zawsze zbierają, gdy pracuję. Normalnie tam, gdzie na zdjęciu jest Gatta, najczęściej leży Vesper, a Gatta na najwyższej półce od drapaka, i wtedy obok siebie mam szóstkę. W sytuacji na zdjęciu Vesper nie widać, bo leży też w zasięgu moich promieni, na hamaku niemal nad moją głową, z tej pozycji go nie widać.
Przepraszam za bałagan na stole <mrgreen>
