yamaha pisze:Eeeee... takie dokocenie to nawet nie wiem czy sie liczy <gwiżdże>
Jedz po nastepnego, Beciu ! <lol>
Liczy się, liczy <mrgreen>
A następny, hmm...na chwilę obecną decyzja jest taka, że to jest ostatnie dokocenie. Chociaż rozmawialiśmy też o rudym kociaku w przyszłości
Czwarty kot byłby nieodpowiedzialnością z naszej strony. Musiałabym zacząć je karmić Whiskasem, a siusiać musiałyby do piasku. A przecież nie o to chodzi. Ale jak wygram w Totka (najpierw musiałabym zacząć grać) i kupię sobie duży dom, to na pewno pomyślę o dokoceniu
Sonia pisze:Niesamowite <shock> jak to tak, po 4 dniach takie widoki? A ja tu już 5 lat czekam i nic
Marzenko, przyślij do mnie towarzystwo na szkolenie <lol>
Agnes pisze:wiedzialam, wiedziałam ze tak będzie! i że tak szybko to nastąpi, też wiedziałam
No zobacz Agnieszko, ja miałam dokładnie to samo przeczucie <mrgreen>
Oj tak, Asiu. Coś niesamowitego patrzeć na trzy cudowne futerka <serce> <serce> <serce>
A w ogóle, to wiecie co? Uwielbiam moich chłopaków i moją słodką księżniczkę <serce> <serce> <serce>