Missuni babcia podsuwa krzeslo do okna, bo drapaczek jest maly i sie kotek nie moze dobrze polozyc <roll>
Lolek
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Lolek
Tego JESZCZE nie robi, ale krewetke obiera i kroi na male kawaleczki, no bo jak kotek taka duza pogryzie ? <lol>EwaL pisze:yamaha pisze:![]()
Missuni babcia podsuwa krzeslo do okna, bo drapaczek jest maly i sie kotek nie moze dobrze polozyc <roll>![]()
![]()
![]()
Dobrze, że babcie suchego nie moczą w wodzie, żeby sobie ząbków kotki nie połamały <lol>
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Dzisiaj usłyszałam od mojego mężą, że mam bardzo rozpuszczonego Cześka.
-Jakiego Cześka?- pytam.
-No jak jakiego? Twój kot to Czesiek.- odpowiedział Tż
-Ale dlaczego nazywasz Lolka Cześkiem?-znowu ja
-Bo jak Lolek wchodzi do pokoju to mówisz do niego: "Cześć kocie", tak więc jest Cześkiem - z poważną miną odpowiedział Tż
I małżonek szanowny zrelacjonował mi, jak to nasz Czesiek tradycyjnie przysiadł się do męża do stołu na śniadanie. Usiadł na moim krześle, spojrzał na mężą moim wzrokiem (!), który siedział po przeciwnej stronie stołu, z lekką nonszalancją wszedł na stół (kot, nie mąż),usadowił dupsko obok talerza i kazał się karmić swoim suchym. I co zrobił oburzony mąż? Oczywiście nakarmił głodnego kotka zwanego Lolkiem o pseudonimie artystycznym Czesiek, w ramach dyscypliny domowej, wiadomo.
-Jakiego Cześka?- pytam.
-No jak jakiego? Twój kot to Czesiek.- odpowiedział Tż
-Ale dlaczego nazywasz Lolka Cześkiem?-znowu ja
-Bo jak Lolek wchodzi do pokoju to mówisz do niego: "Cześć kocie", tak więc jest Cześkiem - z poważną miną odpowiedział Tż
I małżonek szanowny zrelacjonował mi, jak to nasz Czesiek tradycyjnie przysiadł się do męża do stołu na śniadanie. Usiadł na moim krześle, spojrzał na mężą moim wzrokiem (!), który siedział po przeciwnej stronie stołu, z lekką nonszalancją wszedł na stół (kot, nie mąż),usadowił dupsko obok talerza i kazał się karmić swoim suchym. I co zrobił oburzony mąż? Oczywiście nakarmił głodnego kotka zwanego Lolkiem o pseudonimie artystycznym Czesiek, w ramach dyscypliny domowej, wiadomo.