Strona 267 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 14 paź 2014, 09:46
autor: Malena
Jadwiniu uwielbiam Cię rudzielcu i Twoje bursztynowe oczęta <zakochana> Haniu strasznie bym chciała robić takie piękne foty jak Twoje...

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 14 paź 2014, 09:49
autor: Beate
maga pisze:Kudłate może być ja i tak wole tego pana o zniewalającym niebieskim spojrzeniu <lol>
:ok: <mrgreen>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 14 paź 2014, 10:55
autor: Agnieszka7714
Jadwiniu, śliczna jesteś i jakaś taka poważna, czy mi się zdaje, czy dziewczynka dorasta?

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 14 paź 2014, 12:33
autor: MoniQ
Ja sobie jakoś nie umiem wyobrazić Jadwini dorosłej i statecznej :)
Toż to taki cudny dzieciak <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 paź 2014, 16:01
autor: Hann
Agnieszka7714 pisze:Jadwiniu, śliczna jesteś i jakaś taka poważna, czy mi się zdaje, czy dziewczynka dorasta?
To chyba przez ten "wąs" a'la Hercule Poirot ;-)) bo o dorastaniu nie ma mowy, ciągle w głowie pstro <mrgreen>

Nasze koty są szalenie dobrze wychowane, nigdy nas nie budzą, grzecznie śpią, albo sobie cichutko chodzą po domu, z upominaniem się o pieszczoty czekając aż wstaniemy, ale wczoraj nie mogły się opanować, bo na horyzoncie pojawiła się dorodna mucha i rozpaczliwie bzycząc obijała się o okno. Leoś bezszelestnie przeleciał przez pokój i równie bezgłośnie wskoczył na parapet, natomiast Jadwinia wykonała dramatyczy skok torpedy, który zakończył się zerwaniem zasłony i zwaleniem na podłogę siedzącego na parapecie mojego starego kochanego wypchanego trocinami miśka ;-)) A na parapet i tak nie udało jej się wskoczyć, więc siedziała na podłodze z miną zupełnie niepoważną i niedojrzałą <mrgreen>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 paź 2014, 19:40
autor: beev
Hann pisze:
Agnieszka7714 pisze:Jadwiniu, śliczna jesteś i jakaś taka poważna, czy mi się zdaje, czy dziewczynka dorasta?
To chyba przez ten "wąs" a'la Hercule Poirot ;-)) bo o dorastaniu nie ma mowy, ciągle w głowie pstro <mrgreen>

Nasze koty są szalenie dobrze wychowane, nigdy nas nie budzą, grzecznie śpią, albo sobie cichutko chodzą po domu, z upominaniem się o pieszczoty czekając aż wstaniemy, ale wczoraj nie mogły się opanować, bo na horyzoncie pojawiła się dorodna mucha i rozpaczliwie bzycząc obijała się o okno. Leoś bezszelestnie przeleciał przez pokój i równie bezgłośnie wskoczył na parapet, natomiast Jadwinia wykonała dramatyczy skok torpedy, który zakończył się zerwaniem zasłony i zwaleniem na podłogę siedzącego na parapecie mojego starego kochanego wypchanego trocinami miśka ;-)) A na parapet i tak nie udało jej się wskoczyć, więc siedziała na podłodze z miną zupełnie niepoważną i niedojrzałą <mrgreen>
<serce> <serce> <serce> jak Ci się udało tak wychować kotki? Ja za miękka jestem i Moris mi na głowę juz wchodzi <strach>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 paź 2014, 20:24
autor: Audrey
Jadwiniu kocham Cię. <serce> <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 paź 2014, 20:33
autor: Kasik
Jadwinia <serce> <serce> <serce>
Nie wiem dlaczego, ale moje wrazenie jest takie, ze forumowe kotki są bardziej postrzelone niż kocurki <lol>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 paź 2014, 20:42
autor: MoniQ
Kasik pisze:Jadwinia <serce> <serce> <serce>
Nie wiem dlaczego, ale moje wrazenie jest takie, ze forumowe kotki są bardziej postrzelone niż kocurki <lol>
U mnie się sprawdza :D

Jadwiniu, Ty łobuzie kochany <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 30 paź 2014, 15:26
autor: Hann
beev pisze:jak Ci się udało tak wychować kotki? Ja za miękka jestem i Moris mi na głowę juz wchodzi <strach>
Postanowiłam zupełnie sobie odpuścić wychowywanie kogokolwiek, bo to jest męczące, wymaga konsekwencji, czyli ciągłego pamiętania co się powiedziało, jaką opcję wybrało, jakie zasady chciałoby się zaimplementować dla każdej z tysiąca spraw które nas otaczają... Nuda <mrgreen> Tym bardziej że i tak doszłam do wniosku, że nasze dzieci, koty, psy, ba mężowie nawet ;-)) z czasem upodobnią się do nas i jedyne co należy robić to dawać dobry przykład, czyli na przykład nikogo nie budzić jak nie ma takiej potrzeby i samemu twardo spać, kiedy ktoś nas budzi w dzień wolny i leniwy <mrgreen> Stwierdzam, że moje koty są już do mnie zupełnie upodobnione, szanują swój i nasz sen. Jeśli chodzi o zachowanie przy stole... hm... to już nie bardzo <lol>
Kasik pisze:Nie wiem dlaczego, ale moje wrazenie jest takie, ze forumowe kotki są bardziej postrzelone niż kocurki <lol>
Oj tak <mrgreen> W porównaniu z Jadwigą chłopaki... zupełnie nie mają jaj <lol> Jadziulka to taki mój postrzępiony postrzeleniec ukochany <serce> Albo właśnie skończyła jakąś niecną hecę, albo już planuje następną <lol>