Strona 268 z 343
Re: Gabryś i Leon
: 04 maja 2014, 20:02
autor: Becia
Jakie chłopaki-przystojniaki <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Tinka piękną ma mordusię <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Gabryś i Leon
: 04 maja 2014, 20:05
autor: agnieszka9008
Śliczne kocurki <zakochana>
A psinka... <zakochana> równie piękna:)
Miałam kiedyś psinkę o imieniu Tinka,ale była duuużo mniejsza-był to jamniczek <mrgreen>
Re: Gabryś i Leon
: 05 maja 2014, 07:15
autor: Audrey
Ach... piękne zwierzaki. Cała trójka <serce> <serce> <serce>
Re: Gabryś i Leon
: 05 maja 2014, 07:50
autor: manita
Re: Gabryś i Leon
: 05 maja 2014, 22:33
autor: Kathi
gabrys <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Leon <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Gabryś i Leon
: 18 cze 2014, 12:36
autor: Agnieszka7714
Dziubaski jak zawsze zjawiskowi <zakochana>
Re: Gabryś i Leon
: 19 cze 2014, 14:37
autor: Betuś
Jakie piękne pyśki <zakochana> <serce> <zakochana> <serce> <zakochana> I ten ostani pyszczek tez

Re: Gabryś i Leon
: 21 cze 2014, 11:16
autor: asiek
Cudne fotki pięknych futrzaków :-) Tinka również urocza

Re: Gabryś i Leon
: 21 cze 2014, 13:27
autor: madziulam2
no i własnie z Tinką wiąże się smutna historia... z końcem maja Tina uciekła, a najpewniej ktoś jej w tym pomógł

... bramka z tyłu jej wybiegu była otwarta a pies sam tego nie mógł zrobić... na nic stały się poszukiwania Tinki

jak się okazało potem w rozmowie z jednym ze stowarzyszeń dzialających na rzecz zwierząt bezdomnych w Skawinie (czyli tam gdzie mieszka moja siostra i mieszkała Tinka) w okolicznych miejscowościach były przypadki "porywania"??? psów... wolę wierzyć, że Tina znalazła inny dom niż, że coś jej się stało...
Siostra wraz z mężem, dziećmi podjęli decyzję przygarnięcia tym razem psiej bidy... i tak trafili na Bardo, o którym możecie tutaj poczytać...
https://www.facebook.com/media/set/?set ... 712&type=3
z tego co mi wiadomo Barduś ma się u Nich zjawić właśnie dziś... kiedy już go poznam postaram się przedstawić go i Wam.
Re: Gabryś i Leon
: 21 cze 2014, 13:43
autor: asiak
Ojej, jaka smutna historia...
