Strona 269 z 593

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 10:17
autor: yamaha
Eeeeee.... no cos Ty ? Ten drugi niby jest problemem dla Magnusa ?
Jaja sobie z Ciebie robi i tyle <lol> <lol> <lol>

(a na jakiej wysokosci od podlogi one sa ?)

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 10:22
autor: Fusiu
yamaha pisze:Eeeeee.... no cos Ty ? Ten drugi niby jest problemem dla Magnusa ?
Jaja sobie z Ciebie robi i tyle <lol> <lol> <lol>

(a na jakiej wysokosci od podlogi one sa ?)

Myślisz, no kurcze..

miarę brałam z drapaka Rufiego i troszkę dodałam <gwiżdże>
Miedzy każdym schodem jest 64 cm odległości... jak mówią słowa znanej piosenki "a miało być tak pięęęęęknie..."

Edit: Tak sobie myślę, że może nie doprecyzowałam. Magnus ma problem z zeskoczeniem z drugiego na pierwszy schodek w dół

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 10:32
autor: yamaha
No "zeskoczenie w gore" raczej nie wchodzilo w gre :haha: :haha: :haha:

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 10:43
autor: Fusiu
<rotfl> <rotfl> <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Boshe, no tak :axe: :axe: :axe: :axe:

Dziś mam ciężkie myślenie <gwiżdże> <gwiżdże>
Ignorujcie mnie <lol>

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 10:51
autor: Danusia
Asiu trza było się zapytac <mrgreen>

Mój Kolorek ten czort to wszędzie wskoczy ale dla Kalutki 50 cm to już dużo .
a Ty masz malucha <serce>

Z moich obserwacji wynika ,że dla półek 50cm to max odległość w świetle miedzy półkami na ścianie ale do tego półka musi mieć wybieg ( jakby to nie brzmiało) i półeczka K dla brysiów jest niestety przy mała dlatego kocurek ma problemy <mrgreen>
Dla Kolorka półka K to 1 stopień( nad tapczanem Pauliny ok 25 cm) i nad nią ma w odległości 30 cm połeczkę z Szarego Designu ale już dużą :-)

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 11:56
autor: Fusiu
<lol> no tak..

Na pewno coś wykombinuje. Te schody co chcę domówić, wydają mi się odpowiednie do złagodzenia tego zeskoku.. ufff

Kurcze.. u Rufiego jak mierzyłam jest 60 cm i płaski wyskok z platformy do rozety i koty nie mają problemu.
Ale ze mnie obserwator, jak z koziej Wólki trąba..

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 12:11
autor: Danusia
Gdybym dzisiaj miała od początku organizować świat swoim kotom kupiłabym kompletnie inne kocie wynalazki inne drapaki no zupełnie coś innego <lol> niestety dopiero jak coś kupimy i powiesimy albo postawimy to fuerka pokazują nam co o tym myslą <lol> <lol>

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 12:21
autor: Fusiu
oj tak..

co prawda, ta przestrzeń tam jest bardzo ograniczona na szerokość, bo są tam też drzwi.. ale miałam nadzieję,że będzie w tym coś fajnego..
No i "tylko" schodki, też wymagają większego przemyślenia <oops>

Jedno jest pewne.. będzie się im podobało.. już moja w tym głowa <diabeł>

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 12:44
autor: Izabela AD
Łał! A ja najpierw obserwuję a potem robię ( obserwuję na prowizorkach)
I z drugiej beczki : chyba mam fruwające Bryczki.......

I jak tu zrozumieć nasze forumowe futrzaki? <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>
miziaki przesyłam :kotek: :kotek:

Re: Magnus i Madox

: 04 mar 2015, 14:46
autor: Dorszka
Fusiu pisze:Kurcze.. u Rufiego jak mierzyłam jest 60 cm i płaski wyskok z platformy do rozety i koty nie mają problemu.
Ale ze mnie obserwator, jak z koziej Wólki trąba..
Nigdy w życiu, do obserwatorskich talentów nie życzę sobie żadnych uwag w tym wątku <mrgreen>

60 cm nie stanowi problemu przy zeskoku, pod warunkiem odpowiedniej powierzchni "platformy zeskokowej". Rozeta to duża powierzchnia, ten stopień już nie.

Ten pierwszy stopień nie stanowi problemu, bo jest szafa, która daje bardzo pewne oparcie - koty często obniżają sobie zeskok, obsuwając się przednimi łapami po pionowej powierzchni, i wtedy utrafienie nawet w mały punkt nie stanowi problemu, po prostu czują się pewniej, i ten zeskok ma wtedy tak naprawdę nawet o 20 cm mniej. Gdyby zamiast drugiego stopnia była tam półka, chyba zejście zostałoby zaakceptowane, ale pojawiłoby się niebezpieczeństwo na niej zalegania przez jednego z kotów, i całe zejście nieczynne <lol> .

Można pomyśleć o zrobieniu "własnym sumptem" kładki pomiędzy stopniami, może ma Pani talent większy od mojego, bo moje wynalazki to dosyć siermiężne, ale pocieszam się, że skuteczne.

To dosyć stroma kładka, zejście z antresoli na biurko Agnieszki, skos widać dość wyraźnie po Borgiowych łapach, to deska owinięta grubą liną sizalową:

Obrazek

Tutaj jeszcze bardziej stromo, to zwyczajny karton złożony kilkakrotnie, też owinięty liną sizalową przeze mnie:

Obrazek

Przepraszam za swoje zdjęcia w wątku chłopaków, najwyżej potem je usunę :)

Tam między stopniami jest mała odległość, więc kładka byłaby stroma, ale często wystarczy takie dodatkowe podparcie dla łap, żeby kot poczuł się pewnie. Oczywiście nie zniechęcam absolutnie do montażu schodków <diabeł>