Strona 28 z 37

: 26 lis 2011, 21:41
autor: kinus
ja mam recepte na to, zeby kociaki jadly suche
zostawic je z moja tesciowa <diabeł>
po tygodniu jadly, az im sie uszy trzesly

: 26 lis 2011, 22:02
autor: mila25
heheeehee dobre :)

: 26 lis 2011, 22:24
autor: Małgorzata
kinus pisze:ja mam recepte na to, zeby kociaki jadly suche
zostawic je z moja tesciowa <diabeł>
po tygodniu jadly, az im sie uszy trzesly
:haha:

: 26 lis 2011, 22:37
autor: kinus
no serio, sama bylam zaskoczona, jak ona to zrobila
akurat wtedy mialam operacje, a ze szpitala do domu dosc daleko bylo
przyjezdzam, patrze, a one same z siebie jedza
ani namaczania nie bylo, ani memlona

: 26 lis 2011, 22:55
autor: Bartolka
Lulu serduszko kochane <serce> Naprawdę dziecina pięknieje, a główka to stworzona jest do głaskania i całowania <zakochana> W kubraczku muchomorku rozczula tych, których serce w dniu swych urodzin skradła :-)

: 26 lis 2011, 23:01
autor: animru
A ja dalej nie wiem, o co chodzi z mymłonem <lol> i tak sobie żyję w błogiej nieświadomości :mimbla:

: 26 lis 2011, 23:28
autor: Dorszka
kinus pisze:no serio, sama bylam zaskoczona, jak ona to zrobila
akurat wtedy mialam operacje, a ze szpitala do domu dosc daleko bylo
przyjezdzam, patrze, a one same z siebie jedza
ani namaczania nie bylo, ani memlona
Karolina, ja nigdy nie moczę. Co najwyżej twarde mieszam z atrakcyjną puszką - to też doskonale działa, ale tylko wtedy, gdy maluchy są "gotowe". Może Twoja teściowa akurat wstrzeliła się w "okno", i całą śmietankę zebrała <lol>

L-ki właśnie dojrzewają do suchego, trzeba im tylko pomóc nabierać, może i to przyszłoby samo, ale wolę nie ryzykować. U nich właśnie dosypywanie do ulubionych puszek, z odwróceniem proporcji, czyli bardzo mało puszki, a dużo chrupek, jest bardzo pomocne, bo uczą się podrzucać chrupki, i są one nadal twarde. Ja wiem, że moczenie też jest pomocne, ale dla mnie to jest dodawanie etapu, żeby potem z rozciapanego przeszły na suche. A zmieszane "na sucho" zawsze dostaną się do pyszczka, chrupią, i kociaki się uczą tego dziwnego przysmaku.

Ręka jednak jest najszybsza :)

: 27 lis 2011, 14:23
autor: asiek
Ha,kociaste wiedzą co dobre,nawet moje działkowce jak widzą chrupki to patrzą na mnie z takim wyrzutem a ich spojrzenia mówią:"sama je sobie zjedz".
Maleńka prześliczna <aniołek>

: 27 lis 2011, 14:51
autor: Pola
Śliczna w tym kubraczku, mimo małego foszka na pyszczku... ale to może nie od kubraczka, tylko od tych chrupek z palca jednak :)

: 27 lis 2011, 15:29
autor: Dorszka
Nie, zdjęcie zrobione przed chrupkami, teraz chrupki są the best, te z palca oczywiście, niestety, Lulu jeszcze się nie nauczyła rozpoznawać, gdzie się kończy chrupka, a zaczyna palec <lol>

Za to Lolek <strach> Ten wciąga tak, że ani się obejrzałam, a zmajstrowałam mu brzucho jak w swoim czasie Jabbarowi <lol> On już zaczyna grzebać ryjkiem samodzielnie. Z talerza płaskiego chrupki, które zostają po odłowieniu mięsa, są pięknie wyjadane :)

Się śmiejcie, poczekam na Waszych chrupkowych inteligentnych inaczej <diabeł>