Julcik, ja po cichu marzę, żeby w tej rozecie były dwa koty. Ale mojego męża chyba już tak łatwo nie przekonam. W Baxterku jest zakochany, ale musiałabym chyba prowadzić nieustanną dwuletnią propagandę, przekonującą go do drugiego kota.
Mówicie, że jeszcze mam się nie martwić rozmiarami rozety ?
Wklejam fotki z wczoraj.
Buszujący pod narzutą
i na narzucie
Narzuta była naprawdę ładna. Teraz ma otwory wentylacyjne wykonane pazurkami Baxterka.
Jest dosłownie cała w mini dziurkach.
I najnowszy model wyciskarki do cytrusów objęty trzyletnią gwarancją <lol>
Oj ciężko było zmieścić tyłeczek w tym pudełku. No ale Baxter nie byłby chyba kotem, gdyby w końcu się nie zmieścił do pudełka.