Strona 28 z 316

: 19 lut 2010, 09:57
autor: Mały Lew
mimbla pisze: (...) ale wiecie, jak to jest z planowaniem... czasem zdarza sie jakaś wpadka <rotfl>
No moje plany w 90% zawsze ulegają modyfikacjom, a w 50% zmieniają się zupełnie; tzw. konfrontacja z rzeczywistością jest dla nich jak przejazd walca. Też na dwóch miało się skończyć, potem było marzenie doczekać się swojego łaciatka a jak jest? <mrgreen>

Jeśli te dwa są dla Ciebie wszystkim czego Ci brakowało to niech tak zostanie. Do trzeciego człowiek dojrzewa z czasem, zwłaszcza jak odwiedzi bardziej zakoconych od siebie <diabeł> i prędko odkrywa, że jeden kot więcej to nieznaczna zmiana domowego życia (no bo co to za kłopot jedna miseczka więcej...) za to potrójna radość powrotu do domu czy kładzenia się spać. A najwspanialsze jest to, że każdy kot wnosi coś nowego i swojego - nie ma dwóch identycznych. Najważniejsze jednak, żeby nie przeginać i zdrowo ocenić swoje możliwości, tak materialne jak i czasowo-przestrzenne; żeby każdy czuł się bezpiecznie, kochany i kiedy tego potrzebuje miał poświęconą tylko jemu uwagę i czuł się wyjątkowy. Tego życzę każdemu stworzeniu. <strzałkawlewo> przepraszam za <offtopic> ale tak mnie naszło.

: 20 lut 2010, 12:04
autor: mimbla
Mały Lew pisze:Najważniejsze jednak, żeby nie przeginać i zdrowo ocenić swoje możliwości, tak materialne jak i czasowo-przestrzenne; żeby każdy czuł się bezpiecznie, kochany i kiedy tego potrzebuje miał poświęconą tylko jemu uwagę i czuł się wyjątkowy. Tego życzę każdemu stworzeniu. <strzałkawlewo>
Poważnie zastanawiałam się nad namawianiem TŻta na adoptowanie Edziowego Chestera, bo TŻ zawsze marzył o niebieskim/liliowym brytyjczyku, a ja mu do domu czekoladowe znoszę :P A jak zobaczył Amber, gdy w Effendi odbieralismy Iggiego, to juz wgogóle zaczął mi drugiego czekoladensa wypominać <lol>
Bo niby metrażowo spokojnie dalibyśmy radę, to nie nowofundlandy <lol> Finansowo pewnie też. Ale właśnie o tą uwagę chodzi. Często przyłażą do mnie oba na glaskanie, a ja mam tylko 2 ręce. Jeśli trzeba dodatkowo wytarmosić to zawsze z pomocą idzie TŻ. Nie wyobrażam sobie, żeby trzeci kot miał czekać w kolejce do miziania, bo nasze dwie przylepy gdy nie śpią, prawie cały czas spędzają z nami i bardzo łakną naszej uwagi.
Poza tym czujemy oboje, że to optimum i bardzo nam dobrze z naszymi dwoma kotami, więc po co to zmieniać? <roll> [tak to sobie tłumaczę... <lol> ]

: 21 lut 2010, 12:16
autor: mimbla
Chłopaki chyba czują wiosnę, bo po zimowym rozleniwieniu nastąpił tydzień galopad. Co rano przechodziłam koło tablicy informacyjnej na klatce schodowej pewna, że tym razem przeczytam apel do mnie, żebym ograniczyła się z bieganiem po mieszkaniu w godzinach ciszy nocnej <lol> Iggy biega ze schowanymi pazurami, co na panelach lepiej się sprawdza- przyczepność ma naprawdę niezłą. Natomiast Ozz- na wyciągniętych, co skutkuje tym, że nie wyrabia na zakrętach i jest malo skuteczny przy rozpędzaniu się. Co chwile wypada z trasy :-D
Jedzą też straszne ilosci suchego, w ogromnym worku Animondy widać już dno, kupię kolejne kilka dorosłych karm na próbę i będziemy testować, najpawdopodobniej skończy się na Hillsie, bo jakoś najbardziej pasuje mi, kotom i kuwecie...

Wagowo Iggy się zatrzymał, ale nie martwi mnie to, bo widzę, ile je i ile biega z Mistrzem Fitnesu, także niech zrzuca ten brzuszek. Natomiast Ozz lekko na plus, ale też niewiele. Mam nadzieję, że jeszcze długo będą takie ruchliwe i nie będę mieć problemow z wydzielaniem jedzenia...

Nacykałam dzis tyle fot, a tylko kilka było ostrych... Takie miały ADHD. Iggy to też wariat, a na dodatek terrorysta :D Jak chce być głaskany to przychodzi i miauczy, kręci bączki, żeby za nim iść, prowadzi do naszej sypialni, po czym wskakuje na łóżko i wywala brzuch na wierzch. Nie będzie się przecież do miziania kładł byle gdzie!


Obrazek


Obrazek


A oto dlaczego nie planujemy tzeciego kota: bo za krótkie parapety mamy <lol>

Obrazek

: 21 lut 2010, 12:37
autor: tosia
Fajne te Twoje chłopaki <ok> <ok>
Moje kociska też uwielbiają parapety. Szczególnie ten w kuchni, bo mają super widok na karmnik dla ptaszków <mrgreen> Potrafią cały dzień przesiedzieć i obserwować pierzastych gości ..

: 21 lut 2010, 12:37
autor: asiek
Dlaczego mały parapet? Jak się ścisną to kremaczek i jeszcze czekoladka wskoczą. <lol>
Piękne chłopaki.ADHD to zapewne domena wszystkich kociastych,ale dlaczego w takim niedogodnym dla nas czasie? :hammer:

: 21 lut 2010, 12:46
autor: mimbla
No my karmnika nie mamy, bo u nas póki co tylko mewy i gawrony, a tych damozjadów nie chcemy tuczyć :-x
Ale w miarę jak osiedle będzie się zadrzewiać liczymy na jakieś sikorki... Latem na pewno będzie amok na jaskółki, ktorych jest tu zawsze mnóstwo, bo sporo budulca na gniazda dookoła... Czas pomyśleć wreszcie o zabezpieczeniu balkonu, żeby zdążyc przed wiosną...

A parapety musze być komfortowe! Bez ścisku i przepychania ogonami!

: 21 lut 2010, 13:34
autor: bea
wow no extra prawie jak braciszki :->

: 21 lut 2010, 14:14
autor: Agathea
Piękne chłopaki <zakochana>

: 21 lut 2010, 16:19
autor: Dorszka
mimbla pisze:A oto dlaczego nie planujemy tzeciego kota: bo za krótkie parapety mamy <lol>
...
A parapety musze być komfortowe! Bez ścisku i przepychania ogonami!
Coś ja Ci nie ufam... Coś za często to powtarzane... To się racjonalizacja chyba nazywa, ale to na krótko tylko działa... A jaki wybuch potem grozi <lol>

: 21 lut 2010, 16:24
autor: mimbla
Dorszka pisze:
mimbla pisze:A oto dlaczego nie planujemy tzeciego kota: bo za krótkie parapety mamy <lol>
...
A parapety musze być komfortowe! Bez ścisku i przepychania ogonami!
Coś ja Ci nie ufam... Coś za często to powtarzane... To się racjonalizacja chyba nazywa, ale to na krótko tylko działa... A jaki wybuch potem grozi <lol>
Ciiiiiiiiii, ja tu się staram ustawić do pionu, a jakoś wsparcia nie widzę! Tylko "a co będzie jak trzeci...", "jeszcze czekoladka...", "jeszcze kremiaczek..." No proszę was!
Dorszko, chociaż Ty mi tego nie rób!

;-))