Strona 28 z 147

Re: Filip

: 10 cze 2016, 23:03
autor: BabaJaga
sandra pisze:
Pańcio, pomóc Ci coś?

Obrazek
A co oni tam tak psują w komitywie? <hm> <lol>

Re: Filip

: 11 cze 2016, 13:30
autor: Beate
Filipku jak z ciebie słodzinka jest <serce>
Filmik w zwolnionym tempie super :ok:

Re: Filip

: 11 cze 2016, 16:54
autor: Dorszka
Przenoszę tutaj, bo inie chcę u Fusiu zbyt dużego <offtopic> robić.
sandra pisze:(...) i dopiero trzecia lekarka zrobiła badanie (za kolejne 350 zł) które juz czarno na białym pokazało obecność wirusa kaliciwirozy.. no jak widzę taka 'diagnostyke' to mnie cholera bierze, boje sie na sama myśl ze Filip moze kiedys poważniej zachorować..
Proszę się nie obawiać, wirus kailici jak każdy wirus, może się kotu przytrafić nie raz. Szczepów jest ogrom, a a w szczepionce są tylko te najpowszechniejsze, więc to nie jest tak, że jak kot zaszczepiony to już nic mu się nie przytrafi. Podobnie jest z herpesem czy chlamydią. Regularne szczepienia bardzo ograniczają prawdopodobieństwo zarażenia, ale go nie wykluczają, podobnie, jak w naszej grypie. Filip będzie zdrowy, jeśli będzie zadbany w temacie odporności, a wirusa być może już nie ma, bo w przeciwieństwie do herpesa, tego wirusa koty się pozbywają :) Tylko nieliczne pozostają nosicielami. A i tym nie należy się zadręczać, bo co z tego, że kot nosicielem nie jest, skoro za chwilę może się znów zarazić...

Wydaje mi się, że gdzieś czytałam, że myśli Pani o drugim kocie, ale boi się właśnie choroby. Trzeba to przyjąć jako raczej nieuniknione, najzdrowsze w momencie wydania/przyjęcia nowego do domu koty są nosicielami zupełnie innych "mikroświatów", i w momencie spotkania się nimi wymieniają. Niekiedy dość burzliwie, bo stres plus nowe szczepy kolegi nie zawsze dadzą się zwalczyć bezobjawowo. Trzeba więc być na to przygotowanym, wzmacniać odporność u obu kotów przed spotkaniem i w trakcie pierwszych tygodni, zadbać o dostosowanie mieszkania, żeby pomóc kotom uporać się ze stresem, bardzo skutecznym wyzwalaczem chorób u kotów, i być dobrej myśli co do zdrowia :) Fakt, że Filip miał koci katar, nie ma tu żadnego znaczenia, bez takiego epizodu też wszystko przy dokoceniu może się zdarzyć.

Re: Filip

: 11 cze 2016, 17:12
autor: sandra
Dziękuje <pokłon> <pokłon> <pokłon>
Uspokoiłam sie, bo wetka mnie nastraszyla mówiąc ze własnie Filip juz prawdopodobnie bedzie trwalym nosicielem i te objawy bedą wracać. Ja sie strasznie martwiłam ta jego choroba, bo to moj pierwszy kot, od razu zachorował, do tego rownież gorączkował, wiec od początku zamiast cieszyć sie maluszkiem to sie zadręczałam

Re: Filip

: 11 cze 2016, 20:15
autor: Dorszka
:hug:
Na koci katar kot może zachorować zawsze. Niezależnie od tego, czy stało się to akurat po zmianie domu.

Re: Filip

: 11 cze 2016, 21:12
autor: Fusiu
Och Fulipku, Ty cudny mini Sołtysku. Ciocia była zabiegana ostatnio, i nie zaglądała do Ciebie. A tu takie nowinki <ok>
Pięknie pomaga w montowaniu fontanny <zakochana>

U nas też wędka z wystawy robi furorę. <tańczy>

Re: Filip

: 12 cze 2016, 19:32
autor: sandra
Dziękujemy za wszystkie miłe słowa :roza:
Dzis Polska gra z Irlandia, ale z Filipka widzę żaden kibic <lol> cos chyba znudzony tym meczem <lol>
Obrazek

Re: Filip

: 12 cze 2016, 19:38
autor: yamaha
<rotfl> <rotfl> <rotfl> Filipku, przeciez mecz jest super <tańczy>

Re: Filip

: 12 cze 2016, 19:45
autor: Kamila
sandra pisze:Dziękujemy za wszystkie miłe słowa :roza:
Dzis Polska gra z Irlandia, ale z Filipka widzę żaden kibic <lol> cos chyba znudzony tym meczem <lol>
Obrazek
Filipku <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> ale chyba zza przymrużonego oczka spoglądasz czasem na meczyk <lol> <lol> <lol>

Re: Filip

: 12 cze 2016, 21:02
autor: Sonia
Z Filipka taki kibic, jak ze mnie <lol> Słodziaczek <zakochana>