Re: Orionek:-)
: 02 wrz 2019, 11:54
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
To wszystko prawda...Karioka pisze: ↑20 paź 2019, 20:07 To głupia sikorka była
A mieszkając ze słodko wyglądającym misiem trzeba pamiętać, że to dalej łowca i drapieżnik. Taka jego natura
P. S. Legenda mówi (nieudowodniona) że Brytki wywodzą się od rasy kotów, które przybyły z legionistami rzymskimi na Wyspy Brytyjskie i były wykorzystywane przez nich do walki ze szczurami.
Fakt faktem, że kot pozostanie kotem i będzie łapać każde mniejsze od niego stworzenie.
O jak ja to rozumiem, nie dalej jak w zeszłą sobotę znalazłam sikorkę na podłodze... ona nie miała tyle szczęścia co ta wasza....teodor pisze: ↑20 paź 2019, 19:23 Czy te oczy mogą kłamać? Otóż tak, mogą :-)
To co się wydarzyło dzisiejszego poranka zmieniło diametralnie nasz pogląd na naszego kochanego pluszowego Orionka![]()
Sikorki na nasz balkon przylatują już kilka lat. Dokarmiamy je od jesieni do wiosny.
Ponieważ balkon jest osiatkowany ptaszki przyzwyczaiły się do naszego mordercy czując, że poza ogrodzeniem jest niegroźny.
I to właśnie się zmieniło.
Jakimś cudem sikorce udało się przedostać przez siatkę.
To był ułamek sekundy. Wszystko działo się na naszych oczach.
Nasz kochany miś w mgnieniu oka zmienił się w myśliwegoJeden skok, chwyt paputami i sikorka ląduję w paszczy lwa
![]()
Złapaliśmy go na progu kiedy wbiegał z sikorką w paszczyZ jednej strony wystawała główka z drugiej nóżki
![]()
Dopadłem go, schwyciłem za paszczę(był bardzo napięty i dziwnie "mruczał)
Udało się !Sikorka ocalona. Była cała. Bardzo przestraszona, ale bez widocznych obrażeń
Poleciała, mam nadzieję, że jest cała.
Przez cały dzień żadna już nie przyleciała.
Dysonans?
Trochę takCały dzień o tym gadamy i zastanawiamy się jak to mogło się stać
![]()
No właśnie. To przeobrażenie nas z "lekka" zszokowało
Tą opowieścią przebiłaś wszystkoKasik pisze: ↑22 paź 2019, 20:59 A niby takie muły te nasze brytki, ale jak już się na coś zawezmą, to nie ma zmiłuj, szybkie jak mignięcie szprychy![]()
U mnie niestety, mimo osiatkowanego balkonu, mają na koncie 1:1 w sikorkach, i to na amen.
Pędem biegły ze zdobyczą z balkonu i rzucały mi ofiarę pod nogi![]()
Tylko nietoperz się uratował, przyniosły z balkonu i spieprzył pod łóżko. W odwecie zawołał jeszcze 2 kolegów i do 2.00 w nocy miałam
3 sztuki latające nad głową. Nie było Cię jeszcze na forum, a to taka fajna historia była.
W każdym razie jak będziesz miał w domu nietoperza to nie otwieraj okna, na bank nie wyleci, a jeszcze zawoła kamratów
Niedoszły zabójca pięknościowy![]()
![]()