Strona 28 z 36

Re: Orionek:-)

: 02 wrz 2019, 11:54
autor: Jaskier
MoniQ pisze: 02 wrz 2019, 08:44 Czuję się dzisiaj tak samo :D
Mam tak samo :)

Głaski dla kotka :kotek:

Re: Orionek:-)

: 02 wrz 2019, 23:04
autor: teodor
Dziękujemy Ciociom i Wujkowi za mentalne wsparcie :mrgreen: Głaski przekazane :lol:

Re: Orionek:-)

: 20 paź 2019, 19:23
autor: teodor
Czy te oczy mogą kłamać? Otóż tak, mogą :-)
To co się wydarzyło dzisiejszego poranka zmieniło diametralnie nasz pogląd na naszego kochanego pluszowego Orionka :mrgreen:
Sikorki na nasz balkon przylatują już kilka lat. Dokarmiamy je od jesieni do wiosny.
Ponieważ balkon jest osiatkowany ptaszki przyzwyczaiły się do naszego mordercy czując, że poza ogrodzeniem jest niegroźny.
I to właśnie się zmieniło.
Jakimś cudem sikorce udało się przedostać przez siatkę.
To był ułamek sekundy. Wszystko działo się na naszych oczach.
Nasz kochany miś w mgnieniu oka zmienił się w myśliwego :-o Jeden skok, chwyt paputami i sikorka ląduję w paszczy lwa :wsciekly:
Złapaliśmy go na progu kiedy wbiegał z sikorką w paszczy :strach: Z jednej strony wystawała główka z drugiej nóżki :shock:
Dopadłem go, schwyciłem za paszczę(był bardzo napięty i dziwnie "mruczał)
Udało się ! :poklon: Sikorka ocalona. Była cała. Bardzo przestraszona, ale bez widocznych obrażeń :-| Poleciała, mam nadzieję, że jest cała.
Przez cały dzień żadna już nie przyleciała.
Dysonans?
Trochę tak :) Cały dzień o tym gadamy i zastanawiamy się jak to mogło się stać :aniol:

Re: Orionek:-)

: 20 paź 2019, 20:07
autor: Karioka
To głupia sikorka była 😁

A mieszkając ze słodko wyglądającym misiem trzeba pamiętać, że to dalej łowca i drapieżnik. Taka jego natura 😉

P. S. Legenda mówi (nieudowodniona) że Brytki wywodzą się od rasy kotów, które przybyły z legionistami rzymskimi na Wyspy Brytyjskie i były wykorzystywane przez nich do walki ze szczurami.

Fakt faktem, że kot pozostanie kotem i będzie łapać każde mniejsze od niego stworzenie.

Re: Orionek:-)

: 20 paź 2019, 20:32
autor: teodor
Karioka pisze: 20 paź 2019, 20:07 To głupia sikorka była 😁

A mieszkając ze słodko wyglądającym misiem trzeba pamiętać, że to dalej łowca i drapieżnik. Taka jego natura 😉

P. S. Legenda mówi (nieudowodniona) że Brytki wywodzą się od rasy kotów, które przybyły z legionistami rzymskimi na Wyspy Brytyjskie i były wykorzystywane przez nich do walki ze szczurami.

Fakt faktem, że kot pozostanie kotem i będzie łapać każde mniejsze od niego stworzenie.
To wszystko prawda...
Tylko jak się kocha wszystkie zwierzęta ciężko jest stanąć po stronie drapieżnika. 14 lat miałem psa i nigdy z jego pysia nie wyciągałem sikorki :mrgreen:

Re: Orionek:-)

: 20 paź 2019, 21:06
autor: Karioka
Ja też kocham zwierzęta, no, napewno je szanuję. Wszystkie. Nigdy nie skrzywdziłam żadnego zwierzęcia, pomijając komary 😉
Tym których nie lubię, staram się nie wchodzić w drogę.
Ale trudno mi się dziwić Orionkowi.
Taki jest łańcuch pokarmowy. Ludzie zjadają krowy, świnki itp, a Orionek, moje dziewczyny i inne koty zjadają sikorki i inne myszki i nie ma to związku z naszym lubieniem wszystkich zwierząt 😁

A Orionek śliczny :kotek:

Re: Orionek:-)

: 21 paź 2019, 10:23
autor: MoniQ
teodor pisze: 20 paź 2019, 19:23 Czy te oczy mogą kłamać? Otóż tak, mogą :-)
To co się wydarzyło dzisiejszego poranka zmieniło diametralnie nasz pogląd na naszego kochanego pluszowego Orionka :mrgreen:
Sikorki na nasz balkon przylatują już kilka lat. Dokarmiamy je od jesieni do wiosny.
Ponieważ balkon jest osiatkowany ptaszki przyzwyczaiły się do naszego mordercy czując, że poza ogrodzeniem jest niegroźny.
I to właśnie się zmieniło.
Jakimś cudem sikorce udało się przedostać przez siatkę.
To był ułamek sekundy. Wszystko działo się na naszych oczach.
Nasz kochany miś w mgnieniu oka zmienił się w myśliwego :-o Jeden skok, chwyt paputami i sikorka ląduję w paszczy lwa :wsciekly:
Złapaliśmy go na progu kiedy wbiegał z sikorką w paszczy :strach: Z jednej strony wystawała główka z drugiej nóżki :shock:
Dopadłem go, schwyciłem za paszczę(był bardzo napięty i dziwnie "mruczał)
Udało się ! :poklon: Sikorka ocalona. Była cała. Bardzo przestraszona, ale bez widocznych obrażeń :-| Poleciała, mam nadzieję, że jest cała.
Przez cały dzień żadna już nie przyleciała.
Dysonans?
Trochę tak :) Cały dzień o tym gadamy i zastanawiamy się jak to mogło się stać :aniol:
O jak ja to rozumiem, nie dalej jak w zeszłą sobotę znalazłam sikorkę na podłodze... ona nie miała tyle szczęścia co ta wasza.... :hm: I nagle się zastanawiasz jak taka ukochana kluska mogła przeobrazić się w zabójcę...


Zdjęcie przecudne! :milosc:

Re: Orionek:-)

: 22 paź 2019, 20:59
autor: Kasik
A niby takie muły te nasze brytki, ale jak już się na coś zawezmą, to nie ma zmiłuj, szybkie jak mignięcie szprychy :lol:

U mnie niestety, mimo osiatkowanego balkonu, mają na koncie 1:1 w sikorkach, i to na amen.
Pędem biegły ze zdobyczą z balkonu i rzucały mi ofiarę pod nogi :gwizdze:
Tylko nietoperz się uratował, przyniosły z balkonu i spieprzył pod łóżko. W odwecie zawołał jeszcze 2 kolegów i do 2.00 w nocy miałam
3 sztuki latające nad głową. Nie było Cię jeszcze na forum, a to taka fajna historia była.
W każdym razie jak będziesz miał w domu nietoperza to nie otwieraj okna, na bank nie wyleci, a jeszcze zawoła kamratów :lol:

Niedoszły zabójca pięknościowy :serce: :kotek:

Re: Orionek:-)

: 23 paź 2019, 12:52
autor: teodor
MoniQ pisze: 21 paź 2019, 10:23 O jak ja to rozumiem, nie dalej jak w zeszłą sobotę znalazłam sikorkę na podłodze... ona nie miała tyle szczęścia co ta wasza.... :hm: I nagle się zastanawiasz jak taka ukochana kluska mogła przeobrazić się w zabójcę...
Zdjęcie przecudne! :milosc:
No właśnie. To przeobrażenie nas z "lekka" zszokowało :) Wiem, że to natura, instynkt...później się zastanawiałem w drugą stronę-czy dobrze zrobiłem, że mu tą sikorkę zabrałem :) Z drugiej strony serce by mi pękło jakby na moich oczach ją zamordował. ;-))
Kasik pisze: 22 paź 2019, 20:59 A niby takie muły te nasze brytki, ale jak już się na coś zawezmą, to nie ma zmiłuj, szybkie jak mignięcie szprychy :lol:

U mnie niestety, mimo osiatkowanego balkonu, mają na koncie 1:1 w sikorkach, i to na amen.
Pędem biegły ze zdobyczą z balkonu i rzucały mi ofiarę pod nogi :gwizdze:
Tylko nietoperz się uratował, przyniosły z balkonu i spieprzył pod łóżko. W odwecie zawołał jeszcze 2 kolegów i do 2.00 w nocy miałam
3 sztuki latające nad głową. Nie było Cię jeszcze na forum, a to taka fajna historia była.
W każdym razie jak będziesz miał w domu nietoperza to nie otwieraj okna, na bank nie wyleci, a jeszcze zawoła kamratów :lol:

Niedoszły zabójca pięknościowy :serce: :kotek:
Tą opowieścią przebiłaś wszystko :rotfl:
Nietoperze naprawdę dały radę :mrgreen: Niezła historyjka hehehe :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Re: Orionek:-)

: 10 lis 2019, 18:55
autor: teodor
Nasza piękna meblościanka :-)
Cały czas polujemy na sikorki. Są tego plusy i minusy. Jak to w życiu :lol:
Jak się tak przez szybę napatrzy przez szybę i poleży w "ukryciu" na balkonie, to wciąga puszkę 400g bez mrugnięcia okiem :mrgreen: Oczywiście owa puszka musi być odpowiednio wyselekcjonowana :wsciekly: