Strona 28 z 78

: 19 kwie 2011, 07:30
autor: Yola
Z Alicia to tez nie jest tak, ze spi z nami co noc i przez cala noc. Wszystko zalezy od tego, jaki ma kaprys.
Czasami przychodzi wieczorem na troche, polezy na nas, pomizia sie, ulozy nas do snu i idzie na swoj fotel. Czasem w nocy przychodzi do lozka, miauczy, zeby ja miznac i z nami zasypia. Najczesciej przychodzi na poranne pieszczoty i spi z nami, dopoki nie wstaniemy. Jesli musze rano isc do pracy nastawiam budzik pol godziny wczesniej, kiedy go slyszy przybiega do lozka, a ja moge spokojnie, bez strachu, ze sie spoznie, polezec z nia w lozku.

: 19 kwie 2011, 12:28
autor: Kamiko
Wiosenne głaski dla Alicji :kotek:

: 19 kwie 2011, 13:00
autor: Elwira
Słodko :). Kochana Alicja :)....
To nasze kochane wariaty pchają się na poduszkę zaraz koło głowy. Dlatego jak w nocy się zrywają bawić to na całego. Mało, że Ci się oberwie, to jeszcze drapią po łóżku, drapakach, skaczą i biegają tak że jak cię obudzą to już nie zaśniesz... Nie z nimi w pobliżu brykającymi. One uwielbiają siedzieć i bawić się w naszej sypialni. Całą noc raz tak ganiały a my czekaliśmy kiedy się uspokoją. Oczywiście nie zawsze tak jest, czasem spały prawie całą noc, ale niestety najczęściej w nocy się bawią, więc nie da się z trzeba rozrabiakami biegającymi i skaczącymi Ci po głowie i brzuchu spać :/.... Czasem marzą mi się takie spokojne kotki :)...

: 19 kwie 2011, 17:05
autor: Yola
Moze dlatego jest spokojna, bo do zabawy ma tylko mnie, a ja nie reaguje zbyt entuzjastycznie, kiedy mi w nocy, z miaukiem, przynosi pileczke do lozka <lol>

: 19 kwie 2011, 20:16
autor: Marina
Wielkie głaski dla panny Alicii :kotek:

Doskonale rozumiem, Yolu, Twój stosunek do Alicii.

Nigdy nie sądziłam, że koty mogą tak przyciągać człowieka do siebie. Dagmarka jest pierwszym kotem, z którym mam do czynienia i to dopiero od ośmiu miesięcy a już sobie życia bez niej nie wyobrażam. Lubię wracać pierwsza do domu bo wtedy to o mnie się ociera, przede mną rozkłada się do głaskania, za mną chodzi krok w krok. Kiedy nie widzę jej przez dłuższą chwilę to zaczynam jej szukać wzrokiem i sprawdzać czy wszystko w porządku.
I jeszcze marzy mi się, żeby stała się taka super przytulna, kładła się przy mnie na kanapie, a najlepiej na kolanach, bo z tym niestety, u nas kiepsko, ale wiary nie tracę <mrgreen>

: 19 kwie 2011, 20:35
autor: Yola
Tez mi sie marzy, zeby sie do mnie przysiadla na kanapie, zeby obok mnie spala, a o spaniu na kolanach juz nawet nie wspominam. Moze z wiekiem stanie sie bardziej przytulasna?
Wczoraj wrocilam z pracy, a maz pochwalil mi sie, ze Alicia polozyla mu sie na brzuchu, myslalam, ze mnie szlag trafi z zazdrosci :-x. Z drugiej strony... on ma wiekszy brzuch, a to oznacza wieksza powierzchnie do spania... moze powinnam jednak zapomniec o odchudzaniu <hm> ?

: 19 kwie 2011, 20:43
autor: Marina
Mnie chyba też by coś trafiło, gdyby to u mojego męża kicia się wylegiwała na brzuchu zamiast u mnie.
Ale zahodowanie brzuszka u siebie to nie wchodzi w grę, aż tak się nie poświęcę <lol>

: 19 kwie 2011, 20:52
autor: Sonia
U mnie Brysia też czasem zaszczyca nas swoją obecnością w środku nocy, ale przytulać to się nie chce, tylko się kładzie na nogach męża, a u mnie to nigdy :-x I kto tu chciał kota, ja się pytam? :hammer:

: 19 kwie 2011, 21:11
autor: Marina
Wiadomo, kto chciał kota :-P , ale już dawno wymyślili, że "miłość ci wszystko wybaczy". Widocznie ma to zastosowanie także do kotów <mrgreen>

: 19 kwie 2011, 21:18
autor: Yola
No nie, brzuszka chyba hodowac nie bede, ale jesli mi sie przypadkiem wyhoduje to bede miala wymowke, ze to dla Alicii wygody <lol>

No wlasnie, jak Alicia przychodzi do lozka, to po mnie sie przespaceruje, a u meza, na rzeczonym brzuchu i rozlozystej klacie, zostaje dluzej, zeby ja pomizial. A przeciez to ja karmie, dbam, zabawiam i sprzatam! Nie on.
Tak sobie mysle, ze w kociej hierarchii ja jako Pancia stoje najnizej. Przeciez ona widzi, ze karmie i ja, i meza, ze sprzatam i po niej, i po nim tez, wiec wg. niej uklad w domu wyglada tak:
1. Alicia - Milosciwie Nam Panujaca
2. Maz - tez wazny, ale nie tak jak ona
3. Ja - sluzba.
A ze sluzba to ona sie bratac nie bedzie.