Strona 273 z 308

Re: Lolek

: 01 paź 2014, 09:05
autor: Izabela AD
Bardzo mi się podoba półeczka a kotek jeszcze bardziej . :kotek:

Re: Lolek

: 01 paź 2014, 09:27
autor: Fusiu
Cudna półeczka <ok> <ok>

Trzymam kciuki za odważną-rudo-białą-decyzję :-?

Re: Lolek

: 01 paź 2014, 09:40
autor: Agnieszka7714
Loleczku jaki Ty cudny jesteś i jakie wyrko dostałeś. No fiu fiu. Tylko ten telewizor faktycznie nie na tej ścianie wisi. ;-))

Re: Lolek

: 01 paź 2014, 20:02
autor: asiak
Loleczku, super prezent dostałeś :-)
Pięknie się na nim prezentujesz <zakochana> :kotek:

Re: Lolek

: 01 paź 2014, 22:19
autor: Aga L.
Mąż się ucieszył? :hidden: <lol>

Re: Lolek

: 01 paź 2014, 22:25
autor: atomeria
I co? Da się teraz obejrzeć coś w tv? Ze zrozumieniem? ;-))

Piękny Lolek <zakochana> Już za sam wygląd zamontowałabym mu jeszcze kilka takich półeczek <zakochana>

Re: Lolek

: 01 paź 2014, 23:36
autor: madziulam2
wiem, że to nie tak jak być powinno ale u mnie od początku jest jedna kuweta (też nie mam miejsca). Chłopaki nigdy nie robili z tego tytułu problemów. Oczywiście wiedziałam, że może się okazać koniecznym wprowadzenie drugiej i wówczas włożyłabym ją choćby do swojego pokoju przy łóżku (już nigdzie indziej by się nie zmieściła)...

Piszę to wcale nie po to aby namawiać.

Re: Lolek

: 02 paź 2014, 10:39
autor: Dominikana
Loluś piękny kociak <zakochana> <zakochana> <zakochana> Rewelacyjny prezent, ta półka bardzo mi się podoba :-)

Re: Lolek

: 02 paź 2014, 12:04
autor: EwaL
No biję się z myślami o powiększeniu rodziny. Ale Tż bije się bardizej, bo ja jestem zdecydowana. Myślę, że to kwestia czasu. Tż ostatnio stwierdził, że chciałby mieć swojego kota, bo Lolek łazi tylko za mną i mnie traktuje jak dużą kotkę, a jego traktuje jak kogoś, kto musi być, ale szczęścia nie przynosi. Toleruje i tyle. Już widzę jak będa za mną łaziły dwa koty, a Tż ciągle sam <lol>
A półka jest godna polecenia, solidna, powiększona o 10 cm, planuję drugą <mrgreen>

Re: Lolek

: 02 paź 2014, 12:56
autor: MoniQ
O, to u nas było podobnie. M. się też bił z myślami, w sumie ostatecznie zwalił to na mnie, że w razie czego to moja wina... A teraz to tylko w kółko Mordimuś i Mordimuś, synek jego kochany :D