Strona 273 z 419
Re: Kaya & Tyson
: 24 lip 2016, 12:58
autor: Kasik
ozon pisze:Ja się nietoperzy nie boję, ba, ja je bardzo lubię, fajne zwierzątka :-) ale jak mi kiedyś szerszeń wleciał to pokoju to <strach> Na szczęście udało mi się Tajgę błyskawicznie wyekspediować do przedpokoju i z bólem serca zamordowałam biedaka, bo za bardzo się bałam, że jak go wygonię, to później wróci i Tajgola użądli.
Kasiu, a co koty na to, że im takie fajne zabawki zabrałaś?! Jak nam kiedyś jeden nietoperz wpadł (też się jakoś przez siatkę przedostał, skubany), to dostałam mega opierdziel od Tajgi za to, że go złapałam i wypuściłam. A tak fajnie się za nim ganiało

<lol>
Ozon, zanotowane <diabeł> Następnym razem jak wpadnie nietoperz dzwonić do Asi, będzie miala super zabawę

Wyslij tylko numer na priv :->
Koty były wściekłe, Kaya pyskowala jak chcialam ją zabrać do pokoju, Tyson myslalam, że drzwi rozwali tak zaciekle drapał, uspokoiły się trochę jak zamknelam je w jednym pokoju
P.S. dziekuje za cieple myśli
Danusiu, ja się z kolei myszy nie boję, swego czasu w liceum mieszkalam sama w mieszkaniu po dziadku i na zimę wprowadzaly się myszki. No jakoś się dogadywalyśmy <mrgreen> Aczkolwiek teraz bałabym się, że się gdzieś rozmnożą w szafie, więc już nie wiem, co lepsze, czy mysz, czy nietoperz <gwiżdże>
Re: Kaya & Tyson
: 24 lip 2016, 17:10
autor: atomeria
<rotfl> "zadzwonić po tatę" <rotfl>
Prawdę mówiąc ja bym tak zrobiła <mrgreen>
Kasik, jesteś moją bohaterką, wspaniale sobie poradziłaś

Ale trzy nietoperze w jednym pokoju, to już nadmiar szczęścia <lol> Pewnie te dwa kolejne przyleciały na odsiecz pierwszemu biedakowi.
Mnie kilka razy przyszło łapać w domu myszy, dlatego teraz zamykam taras jeszcze przed zmrokiem (no chyba, że mam gości

), chociaż wiem, że dla kotów to niestety najatrakcyjniejsza pora.
Re: Kaya & Tyson
: 24 lip 2016, 18:05
autor: Aga L.
Mnie kilka razy przyszło łapać w domu myszy, dlatego teraz zamykam taras jeszcze przed zmrokiem (no chyba, że mam gości

), chociaż wiem, że dla kotów to niestety najatrakcyjniejsza pora.
Mając trzy koty w domu Ty obawiasz się myszy <shock> Chyba ich nieco nie doceniasz? <roll>
Re: Kaya & Tyson
: 24 lip 2016, 18:17
autor: ozon
Kasik pisze:Ozon, zanotowane <diabeł> Następnym razem jak wpadnie nietoperz dzwonić do Asi, będzie miala super zabawę

Zabawę?! Nie, no skądże znowu <diabeł> Myślę, że jakby Tobie i nietoperzom zmierzyć poziom stresu, to byście mogli nim pół Szczecina obdzielić <strach> <strach> <strach>
atomeria pisze:<rotfl> "zadzwonić po tatę" <rotfl>
Prawdę mówiąc ja bym tak zrobiła <mrgreen>
Jak ja bym do mojego taty zadzwoniła, to by było tak: <shock> Dziecko kochane, żarty sobie robisz? Z nietoperzem sobie nie umiesz poradzić?! No dajże spokój!
I tyle by było pomocy <mrgreen>
Re: Kaya & Tyson
: 24 lip 2016, 18:48
autor: MoniQ
<strach>
O żesz w mordę, ale historia, ja bym miała pełne majty, to pewne.....

Masz tam jakieś gniazdo, czy co?
Popatrz na to z tej strony, że jak już poradziłaś sobie w tej sytuacji to chyba w każdej innej bez problemu dasz sobie radę

Wonder Woman!

Re: Kaya & Tyson
: 25 lip 2016, 10:03
autor: Luinloth
Wow, brawo <pokłon> Ja to bym się pewnie bała, że krzywdę biedakowi zrobię, i bym tak czekała do rana aż sam sobie pójdzie <lol>
Re: Kaya & Tyson
: 25 lip 2016, 10:32
autor: asiak
MoniQ pisze:<strach>
O żesz w mordę, ale historia, ja bym miała pełne majty, to pewne.....

Ja też... <shock> <shock> <shock> <shock> <strach> <strach> <strach> <strach> <strach> <strach>
Re: Kaya & Tyson
: 25 lip 2016, 12:15
autor: Fusiu
<shock> co ja tu słyszę! Ale historia... z nietoperzami trzeba uważać, bo mogą wściekliznę przenosić! Umarłabym ze strachu

Re: Kaya & Tyson
: 25 lip 2016, 20:11
autor: Yolla
Ale thriller <strach> <strach> <strach>
Świetnie sobie poradziłaś

Ja z obrzydzeniem wynoszę z mieszkania resztki ciem <oops> , a jakies chrząszcze brrrrr <strach>
Rady Grzegorza <lol> <lol> <lol> <lol> bezcenne <lol> <lol> <lol> <lol>
Re: Kaya & Tyson
: 25 lip 2016, 20:26
autor: gloria
O matko, co za historia

ja bym chyba zawału dostała, albo uciekła z domu po prostu, oczywiście Elsę bym po pachę wzięła:) ona strachliwa jest bardzo, na robactwo poluje, ale żeby na nietoperza? Chyba, że jej nie doceniam...