Strona 275 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 04 gru 2014, 16:05
autor: Fusiu
Współczuję z nieudanym łapaniem sików. U mnie też zawsze ciężko. Magnus nauczył się przerywać siku w momencie jak podnoszę ogon mu
No ciężko z tymi kremuskami

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 04 gru 2014, 22:41
autor: Miss_Monroe
Trzeba poczekać jak kot zacznie siusiać, delikatnie unieść mu ogon i podstawić pojemnik do łapania moczu. Zabierz Karmelkowi kuwetę na noc i postaw rano, wówczas złapiesz mocz i długo nie będziesz musiała czekać.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 05 gru 2014, 08:46
autor: elwiska3
Miss_Monroe pisze:Trzeba poczekać jak kot zacznie siusiać, delikatnie unieść mu ogon i podstawić pojemnik do łapania moczu. Zabierz Karmelkowi kuwetę na noc i postaw rano, wówczas złapiesz mocz i długo nie będziesz musiała czekać.
Pierwszy raz mnie tak kotek zwodzi <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Karmelek ma kuwetę w swojej własnej ubikacji ( tzn my z niej raczej nie korzystamy, czasem Tosia ręce umyje ) nigdy nie jest zamknięta. Dlatego zazwyczaj skutkowało zamknięcie jej z sobą w środku. Karmelek zainteresowany co robię w jego kuwecie dobijał się do drzwi, wpuszczałam a on sikał <mrgreen> no niestety nie tym razem .
Spróbuję jeszcze metody Lenki <ok>
A teraz moje skulone biedactwo siedzi zamknięte u Tosi w pokoju

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 05 gru 2014, 08:58
autor: Becia
Bidulek
Ja też zamykałam kuwety, gdy chciałam pobrać mocz. Ale nie na całą noc, chyba o 3 (budzik sobie ustawiłam). Jak wyciągnęłam jedną kuwetę rano, to kolejka się ustawiła <mrgreen> Ale z sukcesem trzy pojemniczki się zapełniły :-)
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 05 gru 2014, 09:24
autor: elwiska3
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 05 gru 2014, 09:28
autor: yamaha

O rany, ale bidulek wystraszony
<ok> za szybki koniec remontu !
(A macie moze Feliway'a ? Jak on tak zawsze reaguje, moze wartoby zakupic i wlaczac przed takimi "planami" ?)
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 05 gru 2014, 09:49
autor: elwiska3
Mam Feliwaya - popsikałam mu właśnie ( dzięki za przypomnienie) bo mam akurat w butelce z psikaczem <mrgreen>
Zal mi go. Może gdyby nie musiał być zamknięty byłoby mu lepiej. No ale boję się ... okna, obcy ludzie, brudna podłoga itp
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 05 gru 2014, 13:16
autor: Sonia
Bidulek z Karmelka
Szkoda, że nie masz Feliwaya tego do kontaktu, bo on cały czas emituje feromony.
Ten w sprayu wydaje mi się, że nie jest taki dobry, bo pewnie szybko wietrzeje. On jest raczej dobry na małe powierzchnie np. jazda samochodem czy coś takiego.
Ja się już boję co ja zrobię, jak mi drzwi będą wstawiać. Mój biedny sierotek Tami to chyba dostanie zawału. Już mi go żal na samą myśl

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 05 gru 2014, 13:21
autor: elwiska3
Panowie już sobie poszli :-) Ogarnęłam bałagan i podłogi i Karmelek zwiedził mieszkanie , pochrupał i poszedł spać na szafę u Tosi . Musi chyba stresik odespać

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 05 gru 2014, 13:24
autor: Sonia
Odeśpi i będzie jak nowy

:-)