Właściwie powinnam napisać w wątku "Co nam dziś sprawiło radość", ale nie chcę, żeby zaginęło <lol>
Najinteligentniejszy z moich kotów został wreszcie przyłapany na skutecznym piciu wody. Po niemal roku podglądania Fado w akcji, Kurczątko wreszcie załapało, o co chodzi z tym strumykiem <lol> Kamień tak wielki spadł mi z serca, że słychać go było chyba w najdalszym zakątku naszego globu. Koniec ze stresem, czy wystarczająco dopajam mojego kochanego Debilka

Drinkwell 360 ma wysoko ustawiony komin, i z takiego strumyka Kokiduś może pić bez opuszczania głowy, czyli pije skutecznie, bez zalewania noska, a szufluje języczkiem jak krowa <lol> Cały czas podtykałam go pod ten strumyk, pokazywałam, moczyłam palce, wydziwiałam, a ten nic. Kupiłam mu nawet takie poidło dla chomików, myślę, jak taki chomik czy myszka załapują, o co chodzi, to kot tym bardziej, no ale to jeszcze intelekt w wydaniu standardowym trzeba mieć, a nie odwróconym <diabeł> Albo zadziałał mechanizm, ze do poziomu gryzonia się nie zniżę...
W każdym razie, pijemy! Ostatni bastion pokonany!
Tylko nie mówcie, że nie wygląda jak trochę nie ten tego...
