Beate pisze:Coooooo <shock> mój Leoś zjadł motylka <?>
No cóż z powodu jego urody muszę mu wybaczyć :-)
No zjadł <mrgreen> Zeżarł nawet bym powiedziała <lol> Wpadł między Lucka i Jadwinię, którzy przez ładnych kilka minut okrążali biedaka bojąc się go łapą dotknąć i ograniczając się do szybkich wąchnięć <lol> złapał go w zęby, odbiegł kilka metrów i ciamkając pożarł <mrgreen> Też myślałam, że będzie mi po takim czynie obleśny, ale i ja mu dla jego urody wybaczyć musiałam <lol>
yamaha pisze:[Uffff... bo juz myslalam, ze takie jedno zdjecie Paparazzi i cala reputacja do odbudowy <lol>
On jest jak stal. Paparazzi mu nie straszni <mrgreen>
beev pisze:Lucuś cudny ale Jadwinia to miłość moja <zakochana>
podziwiam Cie za te białe kanapy przy trójce kotów, ja mam jednego kota i szary narożnik i ciągle mi się wydaje brudny

<lol>
poprosze o więcej fotek koteczków, nie chcę czekać do maja 2015 <yamaha> <yamaha> <yamaha>

Miałam kiedyś kanapę kwiecistą, materiałową. Lucek wydziubał w niej sobie norę. Więcej nie popełniłam tego błędu. Teraz kanapy są skórzane, świetnie się myją i nie da się w nich nic wydziubać <lol> Fotele z ikei, ze świetnymi po wymienialnymi pokrowcami

Można sobie kupić kilka i ciągle prać <mrgreen>
Co do zdjęć, Jadwini zwłaszcza, to nie wiem czy mogę, bo kitram na 2 grudnia <lol> Ale że mam już kilka skitranych, to może coś mi do grudnia zostanie <mrgreen>
Moje rude serduszko <serce> Delikatne tak, że nawet motylowi krzywdy nie zrobi <zakochana>
