Strona 276 z 538

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 26 kwie 2014, 12:57
autor: Aga L.
To może spotkanie na wystawie w Radomiu 7/8 czerwca? Ja i Atomeria się wybieramy, namawiam Becię, będzie oczywiście Estera . Przybycie, dziewczyny, Radom w środku Polski <mrgreen>

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 26 kwie 2014, 13:52
autor: Betuś
Aga L. pisze:To może spotkanie na wystawie w Radomiu 7/8 czerwca? Ja i Atomeria się wybieramy, namawiam Becię, będzie oczywiście Estera . Przybycie, dziewczyny, Radom w środku Polski <mrgreen>
Jak wszystko dobrze sie ulozy to tez bede. Bardzo fajny pomysł.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 28 kwie 2014, 23:02
autor: Barlog
Ale fajnie macie .Ja do kraju to dopiero w lipcu się wybieram i mam zamiar na wystawę do Sopotu moje futra zabrać.Może tam uda mi się kogoś spotkać znajomego z forum

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 29 kwie 2014, 08:34
autor: Audrey
Nie wiem, czy dotrę do Radomia, ale może będę w Warszawie 17 maja na Mustache Yard Sale. :-)

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 29 kwie 2014, 14:21
autor: Audrey
Ech, u nas znów w kuwecie luźna kupka.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 29 kwie 2014, 14:23
autor: Fusiu
oj kurcze! Oby jednorazowe :-|

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 29 kwie 2014, 14:24
autor: Danusia
Aniu czy coś nowego dałaś ??
Albo może trawy zjadł za dużo albo za dużo Bezopeta zastanów się , może coś zwędził , u mnie kruszonka z bułek jest uwielbiana i wylizywana przez oba łobuzy .

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 29 kwie 2014, 14:26
autor: MoniQ
Audrey pisze:Ech, u nas znów w kuwecie luźna kupka.
Niefajnie :| :kotek:
A myśmy w końcu wczoraj jednak z Khaleesi wylądowali u weta, dla spokoju, bo wyjeżdżamy i wolelibyśmy nie zostawać w niepewności oraz zostawiać komuś potencjalnie chorego kota pod opieką. Pani wet powiedziała, że to najpewniej wirusowe, Kalisia miała lekko podwyższoną temperaturę, dostała zastrzyki i probiotyk i dzisiaj mamy iść na kolejny zastrzyk. Może u Baxterka też jakiś wirus zadziałał?

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 29 kwie 2014, 14:45
autor: Audrey
W niedzielę wieczorem zwrócił kłaczek, daliśmy 4 cm bezopeta, a w miseczce miał troszkę rc fibre pomieszaną z ponem. Ale wczoraj i dziś rano kupy były ok. Wróciłam do domu a tam klops w kuwecie. Kupa luźna i jakby taka napompowana. Wsypałam samego pon-a i czekamy. Jeśli do jutra nie będzie poprawy, to czeka nas wizyta u weta.
Oby to nie był wirus jak u Kalinki. :kotek:
Danusiu, raczej niczego nie zwędził. :-)
Boję się, żeby to znów nie było zakłaczenie. Ale przecież na punkcie kłaków mamy bzika. Czeszę go codziennie, dostaje bezopeta i fibrę. Ech...
Oprócz tego Dziubul łobuzuje i marudzi jak zawsze. Żadnej zmiany w zachowaniu nie ma.

Re: Pan Kot Brytyjczyk

: 29 kwie 2014, 14:55
autor: yamaha
O masz ! Co to sie tam znowu przypetalo, koteczku ? :kotek: