Kaya & Tyson

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Fusiu »

Biduś, oj serce się kraja...
Chciałoby się pomóc każdemu ;-(
Awatar użytkownika
Natashas
Posty: 1075
Rejestracja: 12 gru 2014, 17:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Natashas »

Kasik :roza: :kiss:

Za zdrówko Kayci i ja potrzymam bardzo mocno kciuki <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Kaya & Tyson

Post autor: MoniQ »

Kasiu, Ty to złota dziewczyna jesteś <serce> :kiss: :kwiatek:
Niech się bidulkowi poprawi, może ktoś go przygarnie.... <ok>
Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2239
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Kaya & Tyson

Post autor: ozon »

Kasik pisze:Dzisiaj byliśmy znowu u weta, ale tym razem po leki dla bezdomniaczka :(((( Spotkaliśmy bidulka w zeszłym tygodniu w Niechorzu,
cudny kocurek, stoluje się przy rożnie z kurczakami i prosi o jedzonko. Widać, ze chory i ludzie różnie reagują, nie każdyc chce
żeby się ocieral o nogi, a on bardzo się łasi <serce> Spać przez niego nie mogę, z oczu leci ropa, widać trzecie powieki,
na uszkach chyba zmiany gdzybicze bo sa lekkie wyłysienia (albo to blizny po pogryzieniach)... chyba ma też probklem
z dziąsłami, albo ranę pod bródką, nie miałam jak dokładnie obejrzeć. Ciężko pomóc biedakowi na odległość, żeby to bylo w Szczecinie nie
miałabym takiego problemu, pomogłabym przez Vivę bądź moi weci by go potrzymali u siebie na leczenie i mialabym go jak
dokarmiać w okresie zimowym, a tam rożno będzie tylko do konca sierpnia... serce mi pęka na samą myśl ;-(
Mam antybiotyk i stronghold na odpchlenie i drobaczenie, chlopak z rożna będzie podawał leki, w sobotę pojedziemy zawieźć plus
oczywiście kocie jedzonko. Mam nadzieję, ze trochę poprawimy jego kondycję :kotek:
Kasiu :kiss: Niechorze jest w gminie Rewal, prawda? Oni tam mają „Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt", koordynatorem działań jest Referat Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska Urzędu Gminy w Rewalu, może spróbuj tam zadzwonić? Może coś pomogą albo podpowiedzą, kto na miejscu mógłby pomóc.
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: Kaya & Tyson

Post autor: elsa »

Zdrówko Kayciu śliczniutka! :kotek: <serce> :kotek: <serce> :kotek: Szybciutko wracaj do formy, bo twoja kochana Pańcia martwi się bardzo, a tu jeszcze taka mała kocia bidka potrzebuje pomocy i chwyta za serce :(((( Oby udało się jej pomóc! <serce> A może znajdzie się domek dla kotka? <oops> To byłoby cudowne...

Taysoniku, niezmiennie jestem tobą oczarowana, dbaj o siostrę i nie pozwól, żeby chorowała! :kotek: <serce> :kotek:

Kasiu :kiss: <serce> :kiss:
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Kasik »

ozon pisze:Kasiu :kiss: Niechorze jest w gminie Rewal, prawda? Oni tam mają „Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt", koordynatorem działań jest Referat Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska Urzędu Gminy w Rewalu, może spróbuj tam zadzwonić? Może coś pomogą albo podpowiedzą, kto na miejscu mógłby pomóc.
Asiu, dziękuję :kiss: Zadzwonię do nich po dlugim weekendzie, może faktycznie coś pomogą, może mają wolontariuszy w Niechorzu dokamiajacych bezdomne koty.

Teraz jesteśmy w drodze do Niechorza, mam nadzieję, że kotek będzie i go spokojnie odrobacze i podam pierwsza tabletkę :kotek:

Dziękuję Wam za dobre słowa <serce>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Kaya & Tyson

Post autor: asiak »

Kayuniu, no co ja tu czytam? :( wracaj szybciutko do zdrówka :kotek:
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Danusia »

Kasiulka kochana teraz dopiero zajrzałam do Was no moja słabość znowu ma chory brzusio słoneczko kochane och jak mi jej żal i Ciebie przy okazji bo wiem jaki to okropny stres :kiss: :hug: <serce> <serce> .

Ja ostatnio siedziałam w składach chrupek bo się Kalutkowi coś w jelitach porobiło i musiałam do równowagi ją doprowadzić i tak naprawdę jedyna karma która z opisu jest przeznaczona na chorą trzustkę to RC Gastro Intestinal moderate Cat Kalut jak trochę jej dostał oczywiście czysto leczniczo mało miski nie zjadła <shock> ,a problem zniknął błyskawicznie ,więc chyba zła nie jest i w porównaniu z tą zwykłą Gastro jest mniej tłusta ma mniej sodu mniej kalorii więcej pożytecznych pro i prebiotyków .

Kasieńko trzymam bardzo mocno kciuki za koteczkę <ok> <ok> <serce> <serce> <serce>
Ach to Twoje wielkie Kocie Serducho :kiss:
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Kasik »

Danusiu :kiss: może faktycznie przejdę z Kayką na tą mniej kaloryczną wersję RC gastro, dziekuje <serce>

Wczoraj przez 3 godziny jechaliśmy w korkach do Niechorza, na szczęście kot Rysio był...zaraz po naszym przyjeździe przywędrował na swoją stołówkę przy rożnie z kurczakami :kotek:

Udalo mi się odrobaczyć Rysia Strongholdem, przekazałam też antybiotyk (Clavaseptin) z zapasem karmy chłopakowi, który będzie podawał leki. Pierwszą tabletkę zjadł jeszcze przy nas, kolejne dwie dostał dzisiaj. Mam nadzieje, ze regularnie bedzie przychodził, wiedząc, że jedna tabletka to jedna saszetka <mrgreen> Zostawiliśmy zapas saszetek i chrupek, na szczęście ten chłopak, który będzie się nim zajmował nie widzi w tym problemu, sam ma kota i Rysiowi kibicuje. kamień z serca, że ten Kacper tam jest, bo to naprawdę fantastyczny chlopak :-)

Rysio mnie zasmucil, właściwie nie on, tylko jego stan (chociaż Rysiek niewdzięcznik też przegiął <diabeł> ). Jest gorzej niż myślalam :(((( Większość skóry Rysia na głowie jest czarna, jakby była pokryta strupami, no coś tam do niej przywiera, może to jakieś larwy? Na szyi ma też jakieś wystające zgrubienia, myslałam, ze może kleszcze, chciałam zajrzec i ...dostalam po łapach za moje wszędobylstwo i atak na godność osobistą <diabeł> No wlaśnie tak mi podpadł bidul jeden, potem oczywiscie dalej chciał się miziać i wytrzec lek na robaki w moje nogi. Ponoć po tym preparacie był "przymulony" jak to Kacper określił, ale tego się spodziewałam. Poprosiłam tylko, zeby uczulał ludzi, zwlaszcza dzieci, zeby go nie głaskały, zostawilam też zel do dezynfekcji i tyle... We wtorek będę dzwonić do gminy bo kocurek naprawdę potrzebuje wizyty u weterynarza, ja może mu trochę pomogę tymi lekami, ale pewnie niewiele...Mam takie zdjęcie Rysia zrobione telefonem <serce>
Obrazek

Dobrej nocy :roza: :roza: :roza:
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Kaya & Tyson

Post autor: Beate »

Ojej, jaka kocia bida :((((
Kasiu :kiss:
Zablokowany