Dzięki Monia za odkopanie

Hej dziewczyny!
Lumiśka ma się bardzo dobrze. Już w pełni zaakceptowała, że mały człowiek, który pojawił się w jej domu, zostanie tu na zawsze...no a przynajmniej do osiemnastki

wita nas w drzwiach jak wracamy do domu, uwala się pod wózkiem, blokuje przejazd, dopóki się jej po brzuszku nie pomizia. Dziewczyny dzielą się zabawkami, Majka podkrada Lumce myszkę z kocimiętką, a ta druga w rewanżu nurkuje w basenie z piłeczkami Majki. Obie bawią się wędką. Lumi, ku uciesze tej młodszej, skacze i salta w powietrzu wywija. Czasem jest na prawdę wesoło. Kota zdrowa, minimalnie...zgrabniejsza

jest już bardzo do głaskania <serce> Bejbe na zdrowie też nie narzeka. Ma 4 ząbki, wczoraj po raz pierwszy trzymając się pchacza, wstała (ku przerażeniu rodziców, bo jeszcze mało co siada). Za to raczkuje tak, że ciężko ją dogonić. Ja wróciłam do pracy. Rozłąka wydawała mi się nie do przeskoczenia, ale dałyśmy rade. Młoda poszła do ''domowego przedszkola'', 5 dzieci, z czego dwa poniżej roku. Podoba jej się. Czasem popatrzy na tatusia, który po nią przyjeżdża i jakby mogła to by powiedziała ''czekaj ojciec, jeszcze nie skończyłam się bawić...''. W listopadzie lecimy do dziadków, a Lumi spędzi ten czas u znajomej z pracy, z którą fajnie się zakumplowała. Po 5 minutach wychodzi od niej spod łóżka i kot jest jej :-)
Na forum widzę, że sporo się dzieje. Nie jestem już tak na bieżąco jeśli chodzi o Wasze wątki. Doba za krótka. Jednak mam nadzieje, że u Was i u miziastych, wszystko jest dobrze. Dziękuje, że o nas jeszcze pamiętacie :-)
no i tradycyjnie, są zdjęcia...
Grasz w zielone? Gram!
Gdy kota gardzi wszelakimi piórkami/futerkami, do akcji wkracza szczypiorek <roll> zawsze działa!
Dzielą nie tylko zabawki...
''Co Ty młoda wiesz o... polowaniu''
Kurczak mały <serce>
i świeże jak bułeczki z piekarni, bo sprzed kilku minut...
mój leniwiec najukochańszy <serce>
to by było na tyle :-) wszystkiego dobrego dla wszystkich...
pozdrawiamy serdecznie
