Pokazał chłopak charakter, ot co! I to chyba w kotach jest takie cudowne - ten indywidualny charakterek i "bycie królem i władcą" (w ich mniemaniu). Nie znam psa, który strzeliłby takim fochem po kilkudniowej nieobecności swoich Panów <lol>
To tak jak w wierszu Szymborskiej:
"Już on się dowie, że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę, jakby się wcale nie chciało,
Pomalutku,
Na bardzo obrażonych łapach,
Żadnych skoków, pisków na początek"
Tak się mi skojarzyło, moje zawsze, ale to zawsze mają takiego focha <lol>
Bentleyku, tak trzymaj!
