: 26 lip 2011, 19:41
Jakie to lato wybrakowane. Zamiast mruczeć leniwie i wyciągać się na słońcu, koty chować muszę przed przelotnymi deszczami. Holly nie protestuje, Bibi wręcz odwrotnie. Nie wiem jak się określa fachowo maniaka wody, więc użyję nazwy wymyślonej przeze mnie - Bibi to hydromanka!
Szaleje i tańczy, gdy usłyszy odgłos wody z kranu. Ustawia się niecierpliwie przy "źródełku" i czeka, aż ją pokropię. Jak czasu brak i nie ma zabawy w deszcz, Bibi pirat wylewa wodę z miski i tarza się w kałuży. Takie "kocie nie-kocie" zachowanie. :-) Poza tym jest zdecydowanie za mało owadów! Rozumiem, że pora chrabąszczy minęła, ale gdzie muchy, komary i inne atrakcje? Miejmy nadzieję, że sierpień nadrobi zaległości w dostarczeniu zwierzyny dla kocich polowań
Dziś dziewczynki portetowo...

Holinek

Bibulek

Szaleje i tańczy, gdy usłyszy odgłos wody z kranu. Ustawia się niecierpliwie przy "źródełku" i czeka, aż ją pokropię. Jak czasu brak i nie ma zabawy w deszcz, Bibi pirat wylewa wodę z miski i tarza się w kałuży. Takie "kocie nie-kocie" zachowanie. :-) Poza tym jest zdecydowanie za mało owadów! Rozumiem, że pora chrabąszczy minęła, ale gdzie muchy, komary i inne atrakcje? Miejmy nadzieję, że sierpień nadrobi zaległości w dostarczeniu zwierzyny dla kocich polowań
Dziś dziewczynki portetowo...

Holinek

Bibulek




