Strona 29 z 107

: 31 sty 2012, 21:02
autor: Sonia
Moje firanki z długości do podłogi skurczyły się już tak bardzo, że są duuuużo powyżej parapetu <lol> Ale ja to miałam i zresztą nadal mam, bo nie wyrosła z tego, świrniętą maniaczkę ściągania firanek :mimbla:

: 31 sty 2012, 21:03
autor: kotku
kot w domu ma zawsze najdroższe zabawki <lol> czas sie przyzwyczaic <mrgreen>
Dobrze, że się jeszcze nie nauczył prowadzić samochodu... :haha:

: 01 lut 2012, 11:03
autor: Hannah2
Ja zmieniałam firanki w ubiegłym roku i też już 2 małe dziurki zauważyłam :-/
jak wychodzę z domu to firanki po prostu odsłaniam .
Jak Lunka podrośnie to sie uspokoi.
jak miałam dorosłe koty to firanki wisiały sobie spokojnie.

: 01 lut 2012, 13:46
autor: Ania_83
Sonia pisze:Moje firanki z długości do podłogi skurczyły się już tak bardzo, że są duuuużo powyżej parapetu <lol> Ale ja to miałam i zresztą nadal mam, bo nie wyrosła z tego, świrniętą maniaczkę ściągania firanek :mimbla:

hehehe no u mnie takie skrócenie to chyba w ogóle nie wchodzi w grę bo wszystkie moje okna są długie - w sensie do podłogi :-P ) i taka firanka do połowy okna trochę śmiesznie by chyba wyglądała <lol>

Luncia to albo skacze do klamki przez firnkę albo jak jest bardzo zniesmaczona tym że na chwilę siadłam i się z nią nie bawię - wtedy mi pokazuje że i tak wstanę i będę za nią ganiać <lol>

A manie ściągania to ma ręcznika i ściereczki w kuchni.. robi to conajmniej z 15 razy dziennie.. ;-))

: 01 lut 2012, 13:48
autor: Ania_83
kotku pisze:
kot w domu ma zawsze najdroższe zabawki <lol> czas sie przyzwyczaic <mrgreen>
Dobrze, że się jeszcze nie nauczył prowadzić samochodu... :haha:
<lol> <lol> no nie wiem czy powinnam się tak śmiać, bo ostatnio jak jechałysmy samochodem, to bacznie mi się przyglądała co robię.. więc nigdy nie wiadomo co wymysli następnym razem <mrgreen>

: 02 lut 2012, 16:57
autor: asiunia0312
Ania_83 pisze:
kotku pisze:
kot w domu ma zawsze najdroższe zabawki <lol> czas sie przyzwyczaic <mrgreen>
Dobrze, że się jeszcze nie nauczył prowadzić samochodu... :haha:
<lol> <lol> no nie wiem czy powinnam się tak śmiać, bo ostatnio jak jechałysmy samochodem, to bacznie mi się przyglądała co robię.. więc nigdy nie wiadomo co wymysli następnym razem <mrgreen>
Taaak... Miśkę też bardzo mocno interesuje co tam się dzieje pod kierownicą że nogi tak się machają.

Słodki rozrabiak z Lunki. Rośnie w oczkach. Pogłaskaj tam ją od nas. Ja kończe bo mi tu dieselek jeździ po klawiaturze :kotek:

: 03 lut 2012, 12:44
autor: Ania_83
A ja właśnie coś nie widzę żeby jakoś rosła :( Może troche i tak ale ja jej nie ma szansy zważyć. Pewnie nie umiem ale ona się nie da postawić, położyć, ani nic innego na żadną wagę. Nawet na śpiąco. Od razu się budzi i przebiera łapkami żeby zejść.
Nie mam pojęcia jak to zrobić <diabeł>

: 03 lut 2012, 13:05
autor: Julcik
Rośnie Aniu rośnie ;-)) Tyle,że Ty przebywając z nią na co dzień tego nie zauważasz tak bardzo jak osoby widzące ją rzadziej. To tak jak z dziećmi ;-)) Mama też nie widzi,że jej dziecko rośnie z każdym dniem. Dopiero po dłuższym czasie widzi zmiany :)
Najlepiej to na wadze kuchennej do miski wsadzić i na wagę ;-)) Albo jak nie masz takiej możliwości to najpierw zważyć siebie ( <roll> ) a potem siebie z kotem,ale to nie dokładne jest na tak młodego kota :-?

: 03 lut 2012, 15:45
autor: Izabella1974
A Kuba nie przepada za firankami...Za to uwielbia foliowe worki niszczyć, skopać, rośnie ekolog :-D A jak wchodzi za segment gdzie są kabelki, to jak zagwiżdżę odrazu wychodzi, tak się boi gwizdania, nie wiem czemu...Ogólnie jest posłuszny i baaaardzo mądry, rozumie wszystko co mówię. A w chowanego mógłby się bawić non stop, chowa się i nawołuje do szukania i tak mógłby cały dzień :-) Aportuje, gada non stop, chodzi za mną ciągle i obserwuje. Ogólnie b. śmieszny... :-) Pozdrawiam

: 03 lut 2012, 15:52
autor: Julcik
Izabella1974 pisze:A jak wchodzi za segment gdzie są kabelki, to jak zagwiżdżę odrazu wychodzi, tak się boi gwizdania, nie wiem czemu...
No to z Kuby mądry kotek :) Wydaje mi się,że gwizdanie to może być za wysoki dźwięk za kociego ucha ;) Wiadomo koty słyszą zdecydowanie lepiej i "bardziej" :)