Strona 29 z 593
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 11:10
autor: Mago
Fusiu, sił życzę do tego wszystkiego
Dla Magnuska dużo zdrowia i miziaków

Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 11:31
autor: atomeria
A czy ta klinika ma w ogóle takie możliwości diagnostyczne? Może nie i to dlatego tak się opiera? Chociaż nawet jeśli nie ma, to myślę, że teraz każda szanująca się klinika przynajmniej współpracuje z jakimiś laboratoriami i takie rzeczy obsługuje wysyłkowo..
No chyba, że boją się pobrać krew naszemu lwiątku
Naprawdę nie rozumiem - jeśli klient prosi i to dla niego ważne, to dlaczego nie? Nawet jeśli wet osobiście uważa, że to nic nie wnosi do sprawy...
Nie no, no nie mogę się z tym pogodzić, przecież nawet podstawowa morfologia i biochemia zawsze wnoszą do sprawy, każdej
W tym przypadku chociażby czy nie jest konieczna kroplówka (bo przy biegunce łatwo o odwodnienie).
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 12:39
autor: Fusiu
Agnieszko nie byłabym sobą gdybym nie dopytała co do kroplówki. Magnus zjada ok 2 saszetki mokrego dziennie i suche też podjada, stąd też usłyszałam,że nie potrzeba kroplówki. Zresztą z Magnusa u weta wychodzi taki diabeł, że ciężko by było komuś uwierzyć,że cokolwiek mu dolega.
Ta klinika jest dobrze wyposażona. Jak miałam problem z Fusiem, zrobili mu całą serię badań.. od krwi do moczu.. nawet na AIDS, białaczkę i wszystko co możliwe! Jednak Fusiu był bardzo ciężko chory i się postarali. Tu widzą młodego 8-miesięcznego kota, silnego. Poza tym oni już postawili diagnozę, a ja jestem ta "nadgorliwa" <wsciekly>
Poszukiwanie kliniki trwa...
Nowe kubeczki na mocz zakupione. Walczę dalej! Magnus na szczęście lepiej.
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 14:10
autor: Danusia
Fusiu ,a może mocz łap nie do kubeczka tylko na łychę albo spodeczek albo talerzyk taki długi i chudy .
My mamy łychę od sałatki płaską i wąską , której mąż obciął kawał rączki i idealnie pasuje między łapy siusiajacej Kali a dla Kolorka mam dużą łyche wazową wąską bardzo i długą no i dużą bo ten facet okropnie dużo siusia.
Przed łapaniem myje łychę i dobrze wyparzam ,a potem do dzieła i wlewam do specjalnego aptecznego kubeczka.
koniecznie musisz złapać mocz ,a z krwi sprawdza się nerki <wsciekly> <zły>
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 15:03
autor: Fusiu
Uwierzcie mi,że mam już ścisk żołądka ze stresu jak tu złapać siusieczki. Bo mam tylko jedną szansę na "poranne" siku. To będzie podejście nr 3. Magnus bardzo nisko kuca. Do tego z przodu buźki zostawia sobie przestrzeń, a pupeczka praktycznie siedzi przy samej krawędzi, tak że ogon wystaje na zewnątrz. Nie wiem co sobie wymyślił w tej główeczce,że 30 cm wolnego musi mieć przed sobą. (kupkę robi na odwrót dokładnie <lol> ) Na wszelki wypadek wyciągnę piasek,że jak nie trafię na talerzyk, to chociaż z dna wyparzonej kuwety.
P.S. Są wyniki z laboratorium. Kupka OK. Pani wet jedynie powiedziała,że dużo sierści. Ale jeszcze nie pozwoliła włączyć z powrotem bezo peta.
Magnus ma apetyt i zachowuje się aktywnie. Krewka na razie zniknęła. (to raport mamy, bo ja musiałam w końcu pojawić się w pracy, ale już biegnę do krupeczka)
Jadę w poszukiwaniu piaseczku do pobierania sików. Dam znać jak wyniki tych badań.
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 15:12
autor: Beate
Czekamy :-)
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 15:13
autor: Becia
Za łapanie siuśków zakończone powodzeniem <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 15:15
autor: Miss_Monroe
Fusiu pisze:Uwierzcie mi,że mam już ścisk żołądka ze stresu jak tu złapać siusieczki. Bo mam tylko jedną szansę na "poranne" siku. To będzie podejście nr 3. Magnus bardzo nisko kuca. Do tego z przodu buźki zostawia sobie przestrzeń, a pupeczka praktycznie siedzi przy samej krawędzi, tak że ogon wystaje na zewnątrz(...).
Podnieś mu za ogonek (oczywiście delikatnie

) trochę pupę do góry i podstaw pojemniczek jak zacznie siusiać. Mój Bentley też siusia przy samej krawędzi kuwety i daję radę :-)
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 15:45
autor: asiak
Za złapanie <ok> <ok> <ok>
Re: Magnus
: 01 kwie 2014, 16:50
autor: atomeria
Za złapane siuśki <ok>