Antonio :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Kathi
Posty: 933
Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Giengen an der Brenz

Re: Antonio :)

Post autor: Kathi »

Becia pisze:Ja mam taki problem z Bogusiem. Tez mi łobuz wodę z misek rozlewa. Podkładka się u nas nie sprawdziła, bo jak rozlał, to była woda i na podkładce i pod nią. W kuchni miska stoi na kafelkach, to nie ma problemu. Ale w przedpokoju to panele mam do wymiany. Dobrze, że i tak planujemy remont. Nie mam patentu na nierozlewanie wody :((((

A koszyczkowy koteczek słodkościowy <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
O ja ty to mnie Becia pocieszylas! ;-(
Nic tylko plakac na takim lobuzem! :-> Moza za jakis czas mu sie odwidzi <mrgreen> Mam taaaka ogromna nadzieje! :kwiatek:
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Antonio :)

Post autor: Audrey »

A to łobuzy z tych koteczków.
Antonio, takiemu Banderasowi jak Ty nie przystaje tak broić. Toż to nie "Desperado" koteczku. ;-)
agnieszka9008
Posty: 843
Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Antonio :)

Post autor: agnieszka9008 »

Co do rozlewania wody,to mam to samo z Edim,łapki w miseczke,i ciach...rozlewamy <diabeł>

A Tunio z kolei wysypuje chrupki z misek <kciukwdół>

Gucio to przy nich <święty>
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Antonio :)

Post autor: Betuś »

Ja nie pociesze, Forrest tak nie robi.
Moze pomogła by bardzo ciężka miseczką na wode, albo z jakimiś przyssawkami?
Awatar użytkownika
Kathi
Posty: 933
Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Giengen an der Brenz

Re: Antonio :)

Post autor: Kathi »

Betuś pisze:Ja nie pociesze, Forrest tak nie robi.
Moze pomogła by bardzo ciężka miseczką na wode, albo z jakimiś przyssawkami?
Ma juz ciezka ceramiczna miske i nawet 3 <diabeł> aby duzo pil i duzo siusial :-> przynajmniej i min. 3 kule w kuwecie ;-))
Bo inaczej to sie gniewamy na Antonine <lol>
Po Desperacku jak Banderas to wpierdziela pilki do misek z woda i mamy pozniej fajne bajorko do taplania sie! <diabeł> <wsciekly>
Oszaleje :mimbla:

KARAM DOTARLA DO NAS! <tańczy>
jutro powoli mieszamy i wnioskujemy czy bedzie ok w brzuszku i kuwecie :-> ;-))
Mam cicha nadzieje ze bedzie dobrze... <oops>

Miziaki dla waszych kociastych! :kotek:
Przyjemnego popoludnia zycze wam! :hug: :kwiatek:
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Antonio :)

Post autor: Audrey »

Trzymam kciuki za przejście na nową karmę. :kotek:
Awatar użytkownika
Zosiak
Posty: 841
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Basel - Szwajcaria

Re: Antonio :)

Post autor: Zosiak »

Super, ze szybko karma doszla - trzymam kciukasy za Antoniowy brzuszek!
A w kwesti rozlewania wody… Lilka UWIELBIA moczyc lapki. Jak byla malutka to wchodzila lapkami do miski i tak pila. Teraz zas jak widzi, ze dolewam do poidelka to probuje na nie wskoczyc… Ja juz sie nie ludze ze jej przejdzie ;-))
Awatar użytkownika
Betuś
Posty: 4042
Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
Płeć: Kobieta
Skąd: Łódź

Re: Antonio :)

Post autor: Betuś »

Bajorko :haha:
Powodzenia z nowa karma <ok>
Awatar użytkownika
Kathi
Posty: 933
Rejestracja: 08 lis 2013, 18:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Giengen an der Brenz

Re: Antonio :)

Post autor: Kathi »

Nowa karma wyladowala w miseczce ;-))
Fakt ze tylko 10g na poczatek a dalej to juz z kazdym dniem bedziemy zwiekszac! Bo co jak co - jakos nie chce miec niemilych niespodzianek w kuwecie :-/////
Poki co chrupie z luboscia jak inne suche karmy ! :ok:

Ale wczoraj to mnie po prostu wbilo w fotel.
Siedzimy w salonie i widze ze Antonio idzie do kuwety, mysle ok. - pewnie bedzie sikal 3 raz! (Super!) ;-)) - a tu zaraz wykopaliska i halas.
Mowie: KUPA? <?> <shock>
Lece do ubikacji i patrze no nie. :-///// Zrobil drugi raz - moze bym tym faktem nie byla zaskoczona bo czlowiekowi zdarza sie zrobic kilka razy dziennie - ale ze ona normalna nie byla. Szczerze to taki placek z dwoma mniejszymi bobkami. :-///// I dooopka oczyscie do mycia. :((((
dlugo sie zastanawialam co to moze byc i w tym dniu nie dostal mokre ani zadnych smakolykow- chcialam mu dac wieczorem ale jak zobaczylam co zrobil w kuwecie odstawilam i poczekałam do dzisiajszej rannej wizyty w kuwecie.
Ale stawiam bardziej na to ze maly Banderas musial po prostu cos polizac lub zjesc. <diabeł>
Tylko ciekawe co? <zły>
Ale rano na drugi dzien w kuwiecie juz bylo calkiem ladnie :->
Uspokoilam sie i mysle ze jednak cos polizal co mu zaszkodzilo :-?
Juz tak pilnuje lobuza i ogladam sie za siebie - nawet podloge co sekunde sprzatam aby nie zezarl czegos co by jego brzuszek roztroilo - no i masz!
Ale wazne ze juz wrocilo do normalnej formy ;-))
Awatar użytkownika
Zosiak
Posty: 841
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Basel - Szwajcaria

Re: Antonio :)

Post autor: Zosiak »

A to lobuz jeden, ze cos mu sie udalo wciagnac <diabeł>
Ja tez musze pilnowac dziewczyn - szczegolnie Maggie. Jak przygotowuje cokolwiek do jedzenia na blacie w kuchni, to po chwili biegne z odkurzaczem (dobrze ze mamy ten maly przenosny) i odkurzam to co mi sie nakruszylo. Bo jak nie ja, to Megus bardzo dokladnie sprzata <zły>
Trzymam kciuki za brzuszek Antonia i pomyslne wprowadzenie nowej karmy <ok>
Zablokowany