Strona 29 z 48

Re: Antonio :)

: 11 kwie 2014, 21:10
autor: Kathi
Becia pisze:Ja mam taki problem z Bogusiem. Tez mi łobuz wodę z misek rozlewa. Podkładka się u nas nie sprawdziła, bo jak rozlał, to była woda i na podkładce i pod nią. W kuchni miska stoi na kafelkach, to nie ma problemu. Ale w przedpokoju to panele mam do wymiany. Dobrze, że i tak planujemy remont. Nie mam patentu na nierozlewanie wody :((((

A koszyczkowy koteczek słodkościowy <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
O ja ty to mnie Becia pocieszylas! ;-(
Nic tylko plakac na takim lobuzem! :-> Moza za jakis czas mu sie odwidzi <mrgreen> Mam taaaka ogromna nadzieje! :kwiatek:

Re: Antonio :)

: 12 kwie 2014, 09:08
autor: Audrey
A to łobuzy z tych koteczków.
Antonio, takiemu Banderasowi jak Ty nie przystaje tak broić. Toż to nie "Desperado" koteczku. ;-)

Re: Antonio :)

: 12 kwie 2014, 17:19
autor: agnieszka9008
Co do rozlewania wody,to mam to samo z Edim,łapki w miseczke,i ciach...rozlewamy <diabeł>

A Tunio z kolei wysypuje chrupki z misek <kciukwdół>

Gucio to przy nich <święty>

Re: Antonio :)

: 13 kwie 2014, 10:34
autor: Betuś
Ja nie pociesze, Forrest tak nie robi.
Moze pomogła by bardzo ciężka miseczką na wode, albo z jakimiś przyssawkami?

Re: Antonio :)

: 14 kwie 2014, 16:23
autor: Kathi
Betuś pisze:Ja nie pociesze, Forrest tak nie robi.
Moze pomogła by bardzo ciężka miseczką na wode, albo z jakimiś przyssawkami?
Ma juz ciezka ceramiczna miske i nawet 3 <diabeł> aby duzo pil i duzo siusial :-> przynajmniej i min. 3 kule w kuwecie ;-))
Bo inaczej to sie gniewamy na Antonine <lol>
Po Desperacku jak Banderas to wpierdziela pilki do misek z woda i mamy pozniej fajne bajorko do taplania sie! <diabeł> <wsciekly>
Oszaleje :mimbla:

KARAM DOTARLA DO NAS! <tańczy>
jutro powoli mieszamy i wnioskujemy czy bedzie ok w brzuszku i kuwecie :-> ;-))
Mam cicha nadzieje ze bedzie dobrze... <oops>

Miziaki dla waszych kociastych! :kotek:
Przyjemnego popoludnia zycze wam! :hug: :kwiatek:

Re: Antonio :)

: 14 kwie 2014, 18:51
autor: Audrey
Trzymam kciuki za przejście na nową karmę. :kotek:

Re: Antonio :)

: 14 kwie 2014, 19:47
autor: Zosiak
Super, ze szybko karma doszla - trzymam kciukasy za Antoniowy brzuszek!
A w kwesti rozlewania wody… Lilka UWIELBIA moczyc lapki. Jak byla malutka to wchodzila lapkami do miski i tak pila. Teraz zas jak widzi, ze dolewam do poidelka to probuje na nie wskoczyc… Ja juz sie nie ludze ze jej przejdzie ;-))

Re: Antonio :)

: 14 kwie 2014, 20:45
autor: Betuś
Bajorko :haha:
Powodzenia z nowa karma <ok>

Re: Antonio :)

: 15 kwie 2014, 15:24
autor: Kathi
Nowa karma wyladowala w miseczce ;-))
Fakt ze tylko 10g na poczatek a dalej to juz z kazdym dniem bedziemy zwiekszac! Bo co jak co - jakos nie chce miec niemilych niespodzianek w kuwecie :-/////
Poki co chrupie z luboscia jak inne suche karmy ! :ok:

Ale wczoraj to mnie po prostu wbilo w fotel.
Siedzimy w salonie i widze ze Antonio idzie do kuwety, mysle ok. - pewnie bedzie sikal 3 raz! (Super!) ;-)) - a tu zaraz wykopaliska i halas.
Mowie: KUPA? <?> <shock>
Lece do ubikacji i patrze no nie. :-///// Zrobil drugi raz - moze bym tym faktem nie byla zaskoczona bo czlowiekowi zdarza sie zrobic kilka razy dziennie - ale ze ona normalna nie byla. Szczerze to taki placek z dwoma mniejszymi bobkami. :-///// I dooopka oczyscie do mycia. :((((
dlugo sie zastanawialam co to moze byc i w tym dniu nie dostal mokre ani zadnych smakolykow- chcialam mu dac wieczorem ale jak zobaczylam co zrobil w kuwecie odstawilam i poczekałam do dzisiajszej rannej wizyty w kuwecie.
Ale stawiam bardziej na to ze maly Banderas musial po prostu cos polizac lub zjesc. <diabeł>
Tylko ciekawe co? <zły>
Ale rano na drugi dzien w kuwiecie juz bylo calkiem ladnie :->
Uspokoilam sie i mysle ze jednak cos polizal co mu zaszkodzilo :-?
Juz tak pilnuje lobuza i ogladam sie za siebie - nawet podloge co sekunde sprzatam aby nie zezarl czegos co by jego brzuszek roztroilo - no i masz!
Ale wazne ze juz wrocilo do normalnej formy ;-))

Re: Antonio :)

: 15 kwie 2014, 17:27
autor: Zosiak
A to lobuz jeden, ze cos mu sie udalo wciagnac <diabeł>
Ja tez musze pilnowac dziewczyn - szczegolnie Maggie. Jak przygotowuje cokolwiek do jedzenia na blacie w kuchni, to po chwili biegne z odkurzaczem (dobrze ze mamy ten maly przenosny) i odkurzam to co mi sie nakruszylo. Bo jak nie ja, to Megus bardzo dokladnie sprzata <zły>
Trzymam kciuki za brzuszek Antonia i pomyslne wprowadzenie nowej karmy <ok>