Strona 29 z 471
Re: Pyza
: 30 maja 2014, 11:55
autor: PyzowePany
komunikacjo korzystam ze zwykłego fotosika i wrzucam zdjęcia 500px na forum
Pyza zaczęła bardzo lubić noszenie na rękach <mrgreen> Trzymam ją obiema rękami pod brzuszkiem wzdłuż ciała, ona opiera sobie główkę i łaputy tam gdzie jej wygodnie i tak zwiedzamy świat z wyższej perspektywy <mrgreen>
Uwielbiam ją tak nosić, wyłażą jej wtedy wielkie pućki i wygląda jak kilkuletni kocur <lol>
mój pyszczuś kochany <zakochana>
Zastanawia mnie tylko jedna spraw, 8 miesięcy już ma za sobą a ruji jak nie było tak nie ma... Nasza pani wet powiedziała, abyśmy poczekali ze sterylizacją do jej pojawienia się, ale kurczę, czy to ma jakiś większy sens? Może nie ma na co czekać tylko zapisywać się na zabieg?
Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Re: Pyza
: 30 maja 2014, 11:59
autor: asiak
Myślę, że nie ma na co czekać :-)
Re: Pyza
: 30 maja 2014, 12:11
autor: MoniQ
asiak pisze:Myślę, że nie ma na co czekać :-)
Ja też tak uważam, i mówię to już na podstawie doświadczenia. Bo nam też mówiono, żeby czekać, myślałam, że dostanie ruję ok. 6-7 miesiąca a tu nic. Ostatecznie jak dostała, to miała ok. 9 miesięcy i rozszalała się tak, że w ciągu 2 tyg miała rujkę 2 razy. Trzeba było ją wyciszać hormonami. Kot wymęczony, my wymęczeni. Teraz już bym nie czekała. Ale za pierwszym razem człowiek mało wie....

Re: Pyza
: 30 maja 2014, 12:14
autor: komunikacja24
MoniQ pisze:asiak pisze:Myślę, że nie ma na co czekać :-)
Ja też tak uważam, i mówię to już na podstawie doświadczenia. Bo nam też mówiono, żeby czekać, myślałam, że dostanie ruję ok. 6-7 miesiąca a tu nic. Ostatecznie jak dostała, to miała ok. 9 miesięcy i rozszalała się tak, że w ciągu 2 tyg miała rujkę 2 razy. Trzeba było ją wyciszać hormonami. Kot wymęczony, my wymęczeni. Teraz już bym nie czekała. Ale za pierwszym razem człowiek mało wie....

Ja też bym nie czekała.Mam z tym niestety bolesne doświadczenie.Nie zawsze trzeba tak ślepo słuchać weta.....moje słuchanie okazało się niestety mocnymi opierniczami na forum

Dzisiaj trzeba naszą kotkę na biegu sterylizować....
Re: Pyza
: 30 maja 2014, 12:47
autor: Sylwia
Nie ma co czekać na rujkę, naprawdę. Ewentualnie udać się do weta, dla którego jest to oczywiste :-)
Śliczna Pyzunia i faktycznie ma jeszcze większe pyzy w taki sposób noszona na rękach <zakochana>
Re: Pyza
: 30 maja 2014, 13:04
autor: Mago
Nie ma co czekać z kastracją, naprawdę.
komunikacja24 pisze:
Ja też bym nie czekała.Mam z tym niestety bolesne doświadczenie.Nie zawsze trzeba tak ślepo słuchać weta.....moje słuchanie okazało się niestety mocnymi opierniczami na forum
Przepraszam Pyzę za ten <offtopic> ale chciałabym aby było jasne, że "mocne opierniczanie" komunikacji24 nie miało związku ze słuchaniem weta. Wet był ok. Nie szczepił Raji bo przechodziłą kurację antybiotykową. Termin kastracji był już umówiony, ale to komunikacja z niego zrezygnowała z powodu własnej choroby, a później do tego tematu nie wróciła. Trudno tu mieć pretensje do weterynarza. Bądźmy, kurcze sprawiedliwi. Nie chcę rozwijać tu więcej tego tematu. Raja będzie niedługo kastrowana. Na tym koniec.
Co do Pyzy, nadal wielu weterynarzy trzyma się tezy, że kastrujemy po rui. Jest obszerny artykuł na stronie głównej hodowli Dorszki. Zajrzyj proszę, mam nadzieje, ze to pozwoli rozwiać wątpliwości.
Re: Pyza
: 30 maja 2014, 14:16
autor: PyzowePany
Mago dziękuję ci bardzo za podpowiedź dot. artykułu. Weterynarz poinformowała mnie, że jak tylko ruja wystąpi to mamy do niej dzwonić, ona da nam tabletki na jej wyciszenie i wtedy w spokoju możemy przeprowadzić sterylizację. Moja intuicja podpowiadała mi jednak, że po co mamy czekać na coś, co i tak po jednym-dwóch dniach będziemy "likwidowali" i to lekami, a więc czymś na pewno nieobojętnym dla organizmu.
W takim razie chyba nie ma sensu zwlekać.
Re: Pyza
: 30 maja 2014, 14:40
autor: Hann
Moja Jadwinia też miała ruję późno, w wieku 10 miesięcy i gdybym wiedziała wcześniej jak to się skończy, nie czekałabym aż do rui, bo skończyło się siusianiem do łóżka. Wiele kotków jest sterylizowanych jeszcze w hodowlach, więc czekanie u kotek w nowych domkach aż do rui chyba niekoniecznie ma sens, a może mieć następstwa takie jak u nas. Teraz jest już po kłopocie, z siusianiem się pożegnaliśmy :-)
Re: Pyza
: 31 maja 2014, 11:16
autor: Kathi
Tez mysle ze lepiej juz ja wysterelizowac
Dziewczyny z forum dobrze wiedza i radza
Dla jej dobra

Re: Pyza
: 01 cze 2014, 21:00
autor: PyzowePany
Hejka ciocie i wujasy, kto się chce ze mną pobawić <mrgreen> ?
