Strona 29 z 138
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 16:54
autor: jasminka
Jaki fajny maluszek :-) gratulacje

Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 17:18
autor: yamaha
Ale slicznota <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Juuuuuuuuuuuuuutro <tańczy> <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 17:23
autor: Kasik
Maluch jest oblędny, już się nie mogę doczekac zdjęć z nowego donku <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Eeeee, no to poka teraz Bulika bo gdzies go tam kitrasz, a ja chcę wiedzieć, czy on przygotowany na tego nowego brata jest

<gwiżdże>
Jaki emocjonujacy tydzien, Amisia już ma brata, teraz Bulik bidok jeszcze nie wie, co go czeka <lol> <tańczy>
Ale bedzie dobrze <ok> <ok> <ok>
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 17:49
autor: aurora80
No Bulik bidok <mrgreen> To prawda. Ostatnio łazi tylko po domu i się żali... Chyba przeczuwa co go czeka. Najwięcej czasu spędza na balkonie i w .... pustej kuwecie Marcelka, w której zaszywa się żeby odpocząć od swoich rozlicznych obowiązków i żalenia się do nas na nie. Reakcja tego cielaka jest dla mnie całkowicie nie do przewidzenia. Ostatnie jego spotkanie z innym zwierzem - 2kg miniatura yorka - zakończyło się nagłym wzrostem mojego kotluchy (pięknie mu się udało nadąć) i warczeniem... kocim <shock> A pies się przed nim kładł i chciał się bawić. Ostatecznie Buś go nie zaatakował tylko łaził za nim i pilnował czy oby jakiej wolty na niego piecho nie przypuści. Po jakichś 2 godzinach nawet się z nim zetknął noskiem :-)
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 18:23
autor: Kasik
Teee, nie zmieniaj tematu, dawaj jakies zdjecie jedynaka, dziś ostatnia szansa <diabeł>
P.S. A tego Yorka to może więcej Bulisiowi nie spraszaj do domu, wcale się nie dziwię, że się zjeżył, będzie mu się szczekacz pałętał
Tak na serio to wg mnie dla kota zupełnie niepotrzebny stres, jeśli zwierzaki nie będą mieszkać razem to nie ma sensu ich zapoznawać.
Ja się przyjaciołom troszkę naraziłam, ale już wiedzą, że tam gdzie moje koty, tam ich Punia nie ma wstępu <mrgreen>
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 18:57
autor: Becia
Jutro wielki dzień <tańczy> <tańczy> <tańczy> Kciuki za bezproblemowe dokocenie <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 18:59
autor: yamaha
Tylko nie siedz za dlugo u Kasi, wiesz, nie wypada komus tak na glowie siedziec 8-)
(

no dobra, przyznaje, chce SZYBKO zdjecia z dokocenia

)
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 19:19
autor: fado123
no dobra ja się przyznam, że zazdroszczę och byle do jutra he he. ciesze się razem z Tobą
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 19:27
autor: aurora80
yamaha pisze:Tylko nie siedz za dlugo u Kasi, wiesz, nie wypada komus tak na glowie siedziec 8-)
(

no dobra, przyznaje, chce SZYBKO zdjecia z dokocenia

)
I pewnie żadnych fotek innym kotłom też mam u Kamiko nie robić? <lol>
Re: Mój liliowy skarb
: 05 sie 2016, 19:28
autor: yamaha
<lol> Fotki to moze porob, przynajmniej KTOS im fotki porobi <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>