Re: Lucek, Leoś i Jadwinia
: 01 sty 2015, 12:20
Szczęśliwego Nowego Roku Kochani 
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Wiesz, że też mam takie wrażenie? To taka cały czas moja mała dziewczynka, mała kudłata psota, tu poleci, tam pobiegnie, tu na ptaszki poszczeka, a już za chwilę biegnie do pralni, nurkuje za pralkę i z worka pełnego plastikowych nakrętek wyciąga sobie jedną, żeby potem za nią ganiać po całym domu <mrgreen> Codziennie mamy okazję uczestniczyć w grze "znajdź nakrętkę" <lol>Sonia pisze:Jadwinia to chyba już zawsze takim kociaczkiem zostanie, ona w ogóle nie dorośleje![]()
MoniQ pisze:Najpierw pomyślałam, że się nie wykpisz, mowy nie ma... a potem zobaczyłam Jadwinię <serce> I jakoś tak mi serce zmiękło....![]()
Leoś też jest wyjątkowo zmiękczający dla serca <zakochana>
No dam z siebie wszystko <mrgreen> ale za rezultaty nie odpowiadam <lol>Dominikana pisze:Piękne te Twoje kotki <zakochana> <zakochana> <zakochana> musisz koniecznie uchwycić Lucusia i nam pokazać :-)
Wiem <mrgreen> Ja też mam do niego straszliwą słabość, bo co tu dużo gadać, obłędne ma te kolorki, a i futerko najmiękciejsze <mrgreen> ze wszystkich moich futerek i wtula się jak wiadomo jak nikt <zakochana> No dobra, mój mąż się wtula czasami, ale on ma nienajmiękciejsze futerko <lol> Na klacie na przykład <gwiżdże> <lol>Aga L. pisze:Ale rudo-jesiennie-zimowo u Was <mrgreen> Piękne kotki ale Ty wiesz, że dla mnie Lovek jest najpiękniejszy na świecie <serce> <serce> <serce>
yamaha pisze:<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
No ja tez chcialam mocno nakrzyczec... po czym otworzylam usta.... spojrzalam na Jadwinie....
Już nie bede krzyczec <roll> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>