Strona 282 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 08 sty 2015, 11:53
autor: tofik
Zbieram szczękę z podłogi.
Jadwinia prześliczna. Aż zawołałam 7-letnią córkę, żeby się sama nie zachwycać. :-)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 08 sty 2015, 14:56
autor: Molly
Jadwinia dziewuszka słodka <zakochana> . Zawsze jak na nią patrze to myślę, żeby się polubiła z moją Bukusią - też taki dzieciak :)
No i czekam na Lucusia :D

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 08 sty 2015, 15:00
autor: AgnieszkaP
Jak cudnie marchewkowo się zrobiło na forum <serce> <serce> <serce>
Witaj Haniu po przerwie :-)

Przy okazji zapytam o jedną nurtującą mnie rzecz. Od czasu do czasu moja Bella siada w identycznej pozycji, jak na tych ostatnich fotkach Leoś. Zastanawia mnie, czy jej wtedy nie boli brzuszek. Może Ty Haniu albo ktoś inny zna odpowiedź na moje wątpliwości.
Carlos nigdy tak nie siada.

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 08 sty 2015, 15:12
autor: MoniQ
Myślisz Aga, że to coś może być? Bo Mordimuś często tak siaduje... I jeszcze tak mu łokcie sterczą... <strach> Dla mnie wygląda wtedy na zestresowanego, ale może mu tak wygodnie, któż to wie....

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 08 sty 2015, 15:38
autor: Fusiu
Piękne zdjęcia. Wynagradzają czekanie :)

Zachwycające koty :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 08 sty 2015, 15:39
autor: Becia
Bardzo Was tu Haniu brakowało :kiss:
Leoś i Jadwinia jak zwykle powodują, że ciepło się robi na sercu od samego patrzenia na nich <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Do pełni szczęścia jeszcze tylko Lucusia mi brakuje <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 08 sty 2015, 16:56
autor: yamaha
AgnieszkaP pisze:
Przy okazji zapytam o jedną nurtującą mnie rzecz. Od czasu do czasu moja Bella siada w identycznej pozycji, jak na tych ostatnich fotkach Leoś. Zastanawia mnie, czy jej wtedy nie boli brzuszek. Może Ty Haniu albo ktoś inny zna odpowiedź na moje wątpliwości.
Carlos nigdy tak nie siada.
Tez sie, nie dawniej niz wczoraj, nad ta pozycja zastanawialam, bo Missunia tez od czasu do czasu tak siada.
I ja tez sie "martwie" ze cos jest nie tak, bo to jakas taka "skulona" pozycja i chyba "ludzka miara" wydaje mi sie, ze jak kot skulony to go cos boli.....
Ale moze po prostu KOTOM TAK WYGODNIE ? <hm>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 08 sty 2015, 17:09
autor: beev
Kocham Kocham Kocham chyba nic więcej nie jestem w stanie napisać <lol>
Obledne koty i zdjęcia <serce> <serce> <serce> ach i te charakterki jeszcze takie maja, co tylko sobie można pomarzyć :kotek:

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 09 sty 2015, 09:57
autor: Hann
Sonia pisze:Haniu tak jak piszesz właśnie mi się Jadwinia kojarzy :kotek: :-)
<mrgreen>
tofik pisze:Zbieram szczękę z podłogi.
Jadwinia prześliczna. Aż zawołałam 7-letnią córkę, żeby się sama nie zachwycać. :-)
Tofik, nie wiem co napisać... No normalnie przemiło mi! Pozdrawiam córeczkę <mrgreen>
Molly pisze:Jadwinia dziewuszka słodka <zakochana> . Zawsze jak na nią patrze to myślę, żeby się polubiła z moją Bukusią - też taki dzieciak :)
No i czekam na Lucusia :D
Jadwinia to z każdym by się polubiła, bo to jest dziewczyna nietypowa, wogóle nie strzela fochów <lol>
AgnieszkaP pisze:Witaj Haniu po przerwie :-)

Przy okazji zapytam o jedną nurtującą mnie rzecz. Od czasu do czasu moja Bella siada w identycznej pozycji, jak na tych ostatnich fotkach Leoś. Zastanawia mnie, czy jej wtedy nie boli brzuszek. Może Ty Haniu albo ktoś inny zna odpowiedź na moje wątpliwości.
Carlos nigdy tak nie siada.

Witaj, Aguś :kiss: Nigdy mnie to nie martwiło, może dlatego że obaj moi panowie często tak siedzą, a brzuszki sądząc z tego co zostawiają w kuwetach ;-)) i ich ogólnego zadowolenia z życia mają zdrowe :-) Zakładam tak jak nasza droga Yamaszka, że im tak po prostu wygodnie <mrgreen>
Lucek, ta fotka już kiedyś była, ale chcę pokazać że nie ściemniam ;-))

Obrazek

Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze :kiss:

Link do naszego forum powinien być dostępny w aptekach, jako najlepszy poprawiacz nastroju <mrgreen>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 09 sty 2015, 14:44
autor: AgnieszkaP
MoniQ pisze:Myślisz Aga, że to coś może być? Bo Mordimuś często tak siaduje... I jeszcze tak mu łokcie sterczą... <strach> Dla mnie wygląda wtedy na zestresowanego, ale może mu tak wygodnie, któż to wie....
No właśnie nie wiem, zastanawia mnie ta pozycja, ale z tego, co widzę, sporo kotów tak siada, więc to chyba nic groźnego ;-))