Strona 282 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 kwie 2013, 13:40
autor: Miss_Monroe
EwaL pisze:To nie Bentley jest za duży do tuby , to tuba jest wersją oszczędnościową z małymi, mysimi otworkami i tej wersji się trzymajmy <mrgreen>
Otworki niedługo powiekszymy, bo jeszcze Bentley popadnie w kompleksy i zacznie sie odchudzac <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 kwie 2013, 16:10
autor: Becia
Albo tuba zakupiona z myślą o kociaku. Czyżby dokocenie <gwiżdże>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 kwie 2013, 16:13
autor: Arla
Miss_Monroe pisze:
EwaL pisze:To nie Bentley jest za duży do tuby , to tuba jest wersją oszczędnościową z małymi, mysimi otworkami i tej wersji się trzymajmy <mrgreen>
Otworki niedługo powiekszymy, bo jeszcze Bentley popadnie w kompleksy i zacznie sie odchudzac <lol>
Bardzo podoba mi się ta tuba .Średnica tej tuby to ile cm? Chciałam sama taką zrobić .

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 kwie 2013, 16:24
autor: margita
Bentleyek ... już 6 kg ... <shock>
no to prawdziwy już z niego niedźwiadek ... :kotek:
nie dziwię się, że te mysie otworki dla niego za małe ...
prawdziwy się z niego brytkowy facet robi ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 kwie 2013, 17:10
autor: Molly
nie powiedziałabym, że 6 - nie wygląda, oj nie :-)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 kwie 2013, 17:35
autor: Miss_Monroe
Pupa Bentleya wiedzie prym w jego wadze <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 kwie 2013, 21:53
autor: Joanna P.
Prawdziwy miś z Bentleya :kotek: Zdecydowanie tuba Donki jest wskazana :-)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 14 kwie 2013, 22:02
autor: asiak
Bentleyek waży tyle co Kacper <lol> Dzisiaj też ważyłam swojego kluska, ale po nim nie widać tej wagi :-)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 kwie 2013, 11:34
autor: Miss_Monroe
"Pan kotek był chory..."

Obrazek

Od trzech dni ok. 22 Bentley wymiotowal biała piana, myślałam, ze to "klaczek" i po zwymiotowaniu podawalam mu Bezo-Pet. We wtorek dodatkowo dolaczylam do tego porcje Fibre Response, ale w środę wymioty sie powtórzyły. Dodatkowo Bentley zaczął potrzasac główka, ale uszka miał czyste. Jak zwykle apetyt dopisywał i problemów z kuwetkowaniem żadnych nie było.
Dziś postanowiłam pojechać do weterynarza, bo nie dawało mi to spokoju.
Okazało sie, ze to nie "klaczek" u Bentleya po wstępnym badaniu wykryto (po raz drugi mi sie udało) ze jest to początek przeziębienia i dodatkowo początek zapalenia gardła. Powodem wymiotow okazało sie podraznione i bolące gardło jak i potrzasanie główka rowniez było tym spowodowane.
Z opisu naszej ulubionej Pani dr Karoliny "gardło zaczerwienione, migdaly w kryptach, reaktywna tchawica, dość silny szmer wdechowy na 1/3 górnej tchawicy w oskrzelach b.z, uszy bez patologicznej wydzieliny".
Bentley dostał zastrzyk Tolfine i jutro mamy ponownie sie pojawić na tym zastrzyku. Jak nie będzie poprawy po dzisiejszym to trzeba będzie włączyć antybiotyk. Wykupilam tez syrop prawoslazowy, który mam podawać dwa razy dziennie aby ulżyć jego gardziolku.

Jutro zawoze "trudnego pacjenta" na czczo to rano złapie mocz i od razu pobierzemy krew aby zbadać. Mam nadzieje, ze pH wyjdzie dobre i problemow ze struwitami juz nie bedzie. W poniedziałek 28 kwietnia jesteśmy zapisani na badanie serduszka na Bokserskiej. W nocy spać nie mogłam, tak sie denerwowalam, ze coś sie dzieje i miałam racje. Trzymajcie kciuki za moje szczescie <serce> .

Bardzo dziękuje Dorszce, ktora mnie uspokoiła i bardzo pomogła :kwiatek: . Pani Dorota w poprzednim wcieleniu musiała byc aniołem, bo do mnie- panikary trzeba mieć angielska cierpliwość <lol> . Zawsze gdy potrzebuje porady to Pani Dorota służy swoją pomocą, jestem ogromnie wdzięczna.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 kwie 2013, 11:45
autor: Joanna P.
Zdrowiej koteczku :kotek: