Strona 284 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 kwie 2013, 16:18
autor: Audrey
Oj aura nie sprzyja naszym miśkom. Za dużo skoki temperatur :(
Zdrówka dla koteczka :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 kwie 2013, 17:37
autor: Bartolka
Miss_Monroe pisze:
Bardzo dziękuje Dorszce, ktora mnie uspokoiła i bardzo pomogła :kwiatek: . Pani Dorota w poprzednim wcieleniu musiała byc aniołem, bo do mnie- panikary trzeba mieć angielska cierpliwość <lol> . Zawsze gdy potrzebuje porady to Pani Dorota służy swoją pomocą, jestem ogromnie wdzięczna.
Ja myslę, że w aktualnym wcieleniu anielskie są Dorszki czyny :-) W poprzednim pewnie była kotem :-)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 kwie 2013, 17:52
autor: margita
Bentleyku ... i ja dużo zdrówka Ci życzę ...
teraz taka paskudna pogoda ... niby ładnie i ciepło ... a przeziębienie atakuje ...
ja też w domu leżę i z przeziębieniem walczę ...

szybko zdrowiej, trzymam kciuki za dobre wyniki ... i niech Pańcia się już nie denerwuje ... <ok> <ok> <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 18 kwie 2013, 22:34
autor: Nadialena
Bentleyku wracaj do zdrówka koteczku :kotek:

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 19 kwie 2013, 07:42
autor: Becia
Zdrówka życzę Bentleyku :kotek: <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 19 kwie 2013, 11:00
autor: Miss_Monroe
Rano złapalam mocz i pojechaliśmy z Bentleyem na Bokserska. Specjalnie Pani Karolina przyjezdzala dzis dla nas do kliniki bo swoje dyżury ma tylko we wtorki i czwartki.
Maly miał pobierana krew, bo ostatni raz mial ja badana rok temu podczas kastracji. Pani Karolina spróbowała mu pobrać bez środka usypajacego, ale niestety nie dało rady :(((( .
Bentley dostał pól narkoze i po 10 minutach od jej podania miał pobrana krew. Biedne te moje malenstwo, ale inaczej nie chce współpracować a on tak bardzo przezywa wizyty u weterynarza. Został ponownie zbadany i okazało sie, ze nie potrzeba antybiotyku.
Dostał drugi zastrzyk i przez pięć dni mam mu podawać Metacam w zawiesinie. Ponoć można ten lek dodawac do karmy mokrej, ale zdecyduje sie na podawanie bezpośrednio do pyszczka bo wiem, ze mokrego karmy z tym "dodatkiem" by nie zjadł. Po badaniach został wybudzony. Jesteśmy w domku, Bentley nie wyszedł z transporterka, leży i powoli dochodzi do siebie. Serce mnie boli jak go takiego widzę, wzrok metny, jezyczek troszke wysuniety. Leże koło niego na podłodze i go głaszcze. Do 18 nie może jeść.
Jutro odbieram wyniki moczu i krwi, mam nadzieje, ze nie bedzie struwitow i pH bedzie dobre. W czwartek idziemy na wizytę kontrolną.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 19 kwie 2013, 11:03
autor: asiak
Biedny Bentleyek :kotek: :kotek: :kotek:
trzymam kciuki za dobre wyniki <ok> <ok> <ok>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 19 kwie 2013, 11:23
autor: maga
Kciuki za dobre wyniki. Lepiej w ten sposób niżby miał sie denerwować :)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 19 kwie 2013, 11:30
autor: Sonia
Biedny Bentleyek :kotek:
Lenko a skąd Twoja wetka pobiera krew, że Bentley sobie nie daje na żywo pobrać?
Ja w środę byłam z Tamisiem na badaniach i moja wetka pobiera bez narkozy z tylnej łapy bez problemów.

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 19 kwie 2013, 11:47
autor: elwiska3
Biedny kociaczek :kotek: mizianki specjalne dla dzielnego pacjenta. Oby wyniki dobre były.

U nas krew pobierana z przedniej łapki. Ja tulę kota siedząc na krześle ( bo mdleję <lol> ) przytulam jego ciałko opierając swoją głowę na jego karczku/szyjce, a wetka pobiera. Idzie to sprawnie i pacjent jest grzeczny ( no ale stres ma wiadomo )