Strona 285 z 340

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 sty 2015, 16:54
autor: alakin
Cudne kociaki :kotek: cudne widoki <roll> Czego wiecej chcieć od życia ... <tańczy>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 sty 2015, 18:49
autor: beev
Kochana moja Jadwinia miód na serce <zakochana> ale widok za oknem to mi też dech zaparł wow ja bym z Jadwinia Luckiem i Leosiem sobie cały dzień na tym parapecie siedziała <lol> <serce>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 sty 2015, 18:52
autor: asiak
Jadwiniu :kotek: :kotek: :kotek:
Widoczki z okna też mi się podobają :-)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 20 sty 2015, 19:36
autor: Molly
Lucjan <zakochana> Trochę się speszyłam tym spojrzeniem <oops>
No i Jadwinia <zakochana> , ale ma miejscówę, widok z okna jak z bajki - Andersen mi się skojarzył

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 21 sty 2015, 12:45
autor: Hann
Dzięki dziewczyny :kwiatek:

Jako rodowita warszawianka zawsze szczerze i z pełnym przekonaniem bronić będę mojego miasta, które nie jest ani brzydkie, ani "zaludnione". Warszawa oczywiście jest tym bardziej ruchliwa im bliżej centrum, ale jest też bardzo zielona, dzięki parkom, moim ukochanym Łazienkom, parkowi Ujazdowskiemu, Saskiemu, Skaryszewskiemu... a jej peryferia to masa cichych i pięknych miejsc - Saska Kępa, oficerski Żoliborz, stary Mokotów, stara Sadyba i "nasz" Wilanów :-)

Z tego akurat okna, dzięki sąsiadowi który wybudował swój "skromny domek" akurat vis-a-vis pokoju Zuzi, widok jest najładniejszy, co doceniają Jadwinia i Leoś :-) Lucek albo nie jest zwolennikiem aż tak ostentacyjnej prezentacji swoich możliwości, albo zżera go zawiść, że nasze lokum jest znacznie skromniejsze <lol> bo nigdy go na tej poduszcze nie widziałam ;-))
Molly pisze:Lucjan <zakochana> Trochę się speszyłam tym spojrzeniem <oops>
Bo to jest kot obronny <lol> Kiedyś dwóch postawnych hydraulików (czy ktoś kiedyś widział drobnej postury hydraulika? ;-)) ) zmrożonych spojrzeniem przez Lucka siedzącego w przedpokoju, wycofało się do drzwi wejściowych pytając, czy nie zaatakuje <lol>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 21 sty 2015, 13:27
autor: beev
Molly pisze:Lucjan <zakochana> Trochę się speszyłam tym spojrzeniem <oops>
Bo to jest kot obronny <lol> Kiedyś dwóch postawnych hydraulików (czy ktoś kiedyś widział drobnej postury hydraulika? ;-)) ) zmrożonych spojrzeniem przez Lucka siedzącego w przedpokoju, wycofało się do drzwi wejściowych pytając, czy nie zaatakuje <lol>[/quote]
:haha: :haha: :haha:
Ja w Warszawie byłam 27 lat temu to pewnie trochę sie zmieniło <strach> <lol> jakoś mi nie po drodze nad morze <kciukwdół> ;-))

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 21 sty 2015, 13:46
autor: norka
moim marzeniem jest zwiedzić Warszawę....bo nigdy właściwie tam nie byłam....(nie licząc wyprawy do Ministerstwa Kinematografii po zezwolenie na otwarcie wypożyczalni kaset video 24 lata temu <mrgreen> )

a marzy mi się zobaczyć te wszystkie piękne miejsca o których napisała Hann....i wiele innych...

a co do groźnego kota....mój 7 miesięczny, czyli jeszcze "mały" Wezyr przestraszył księdza,który przyszedł po kolędzie <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 21 sty 2015, 13:50
autor: beev
To trzeba się wiosną skrzyknac i spotkać na kawie w Łazienkach <ok> takie spotkanie forumowe ;-))

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 21 sty 2015, 13:54
autor: yamaha
Hann pisze: Jako rodowita warszawianka zawsze szczerze i z pełnym przekonaniem bronić będę mojego miasta, które nie jest ani brzydkie, ani "zaludnione".
<lol> <lol> <lol> Ale "zaludnione" to nie jest obrazliwe stwierdzenie, nie masz co przed nim Warszawy bronic <lol> .
Bo jakby nie patrzec, w "gestosci zaludnienia" jest w czolowce polskich miast ;-))

(osobiscie tez Warszawe lubie, choc dosc malo ja znam.... pare lat temu z TZ'em zwiedzalismy, to naprawde LADNE miasto. I Palac Kultury nam sie obojgu BARDZO podoba, naprawde.)

Re: Lucek, Leoś i Jadwinia

: 21 sty 2015, 14:19
autor: Hann
yamaha pisze:Ale "zaludnione" to nie jest obrazliwe stwierdzenie, nie masz co przed nim Warszawy bronic <lol> .
Oj ja wiem, ja wiem, chciałam tylko powiedzieć, że "moja" Warszawa zupełnie z "zaludnieniem" mi się nie kojarzy, bo "zaludnienie" z moich obrzeży miasta rzadko mam okazję oglądać ;-))

Dość o tym. Chciałam powiedzieć, że słońca mi brak, ale znalazłam je na zdjęciach, którymi i z Wami się podzielę <mrgreen>

Obrazek

Obrazek

Obrazek