Bentley - niebieski brytyjczyk

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Sonia pisze:Biedny Bentleyek :kotek:
Lenko a skąd Twoja wetka pobiera krew, że Bentley sobie nie daje na żywo pobrać?
Po podaniu częściowej narkotyków pobiera z tylniej lapki, nawet w tej czesciowej narkozie Bentley mruczy ostrzegawczo.

Bentley jest bardzo agresywny i np. trzy osoby trzymając go nie dają rady go tak przytrzymac, aby podczas zabiegu nie poruszył sie gwałtownie. Bentley sie wyrywa, gryzie, drapie i miauczy, zaczyna miec urywany oddech. To jest dla niego za duży stres, aby mu pobrać krew bez podania narkozy. To niestety nie jest zastrzyk, ktorego robienie trwa sekunde, tylko kot musi spokojnie dac sobie pobrac krew a wiadomo, ze to troszke trwa.
Na prawde wszystkie mozliwe opcje trzymania kota zostaly przerobione, zakrywanie kocykiem głowy, itp. Bardzo nie lubię badania krwi, bo zdaje sobie sprawę, ze u niego bez narkozy sie nie obedzie, a narkoza jest stosowana w ostateczności i to mi tez Pani Karolina powiedziała.
Bentley jest jedynym tak "nieodtykalskim" kotem w klinice , ale Pani Karolina powiedziała, ze w jej kota tez wstępuje "szatan" jak go bierze do kliniki na badania <lol>
Bentley nadal nie wyszedł z transporterka...
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: asiak »

Wygłaskaj Benteyka ode mnie :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: EwaL »

:kotek: Bentley chce mieć chwile samotności w transporterze po takich przygodach, a i mały foch nie zaszkodzi. Będzie dobrze <ok>
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Aga12 »

Wygłaskaj i wycałuj Bentleyka ode mnie też.
Biedaczek, taki stres go spotkał.Ale trzymam kciki za jak najlepsze wyniki kotusia. <ok>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Bentley zaczął reagować jak do niego mówię i odwraca do mnie główkę. Na szczescie tylko raz w roku jest poddawany takiemu badaniu. Na 28 kwietnia jesteśmy umówieni na badanie serduszka i tez chyba nie pelna narkoza sie to zakończy ;-(
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Sonia »

Lenko a czy jest w ogóle taka potrzeba, jak on tak bardzo stresująco reaguje na badania, żeby go męczyć tym badaniem serca? Przecież chyba nie ma żadnych niepokojących objawów, które by wskazywały, że trzeba by zrobić takie badanie. Ja bym mu chyba odpuściła. Szkoda, żeby się tak stresował.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Takie badanie wykonuje sie raz na całe życie u kotów niehodowlanych jeśli wynik okaże sie w porządku. Ponoć badanie jest miarodajne u kotów od 1,5 roku tj. tak mi powiedziała Pani doktor. Bentley jest w wieku w którym ujawniają sie wady serca i co prawda nie ma żadnych objawów ale badanie serca w kierunku HCM chcę wykonać dla swojego wewnętrznego spokoju i pewności, że wszystko jest w porządku.

Miałam psa, którego musieliśmy uśpić jak miał dwa lata z powodu bardzo poważnej wady serca, ktora zaczęła o sobie dawać znać jak pies miał 1,5 roku i leczenie niestety nie pomogło. Budfy bardzo sie meczyl, nie mogl chodzic, przeszedl kilka metrow i kladl sie bardzo dyszac ;-( . Cały młot, w którym urodził sie mój pies zmarł właśnie na serce.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Bentley właśnie wyszedł z transporterka na bardzo chwiejnych łapkach, wdrapal sie do mnie na kolana i sobie lezy. Moje biedactwo ukochane <zakochana>
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Joanna P. »

Kochany Bentleyek, wymiziaj go ode mnie za uszkiem :kotek:
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

Post autor: Miss_Monroe »

Pani Karolina właśnie o mnie dzwoniła i Bentley ma idealne pH i nie ma żadnych struwitow <tańczy> <tańczy> <tańczy> ! Jak ja sie bardzo cieszę! Jak to dobrze, ze UrinoDol tak sie u nas sprawdza i Bentley może jeść swoją ulubiona karmę! Bentleyek wyglaskany od wszystkich dobrych duszek z forum :kwiatek:
Zablokowany