Strona 285 z 834

Re: Brysia i Tami

: 01 kwie 2013, 19:02
autor: yamaha
<lol> Tamis cwany pacjent <lol>

Re: Brysia i Tami

: 01 kwie 2013, 19:14
autor: Audrey
Oj Tamisiu, nieładnie tak oszukiwać <wsciekly>

Re: Brysia i Tami

: 01 kwie 2013, 19:25
autor: Miss_Monroe
Sonia pisze:Tamiś dostaje rano i wieczorem tabletki i wszystko ładnie, pięknie łyka, wygląda na to, że tabletki w brzuszku i co, i znajduję potem gdzieś na dywanie tableteczkę pięknie wyplutą :mimbla:
Soniu opcja "plucia na dywan" nie jest taka zła. Mój Bentley czasem tabletkę wypluwa przed siebie i ląduje przyklejona na ścianę. Nie wpadł jeszcze na to, że z pluciem trzeba poczekać jak się odwrócę <lol>

Re: Brysia i Tami

: 01 kwie 2013, 19:37
autor: Sonia
Mój cwaniak to nie pluje publicznie. On czeka, aż sobie pójdę.
Normalnie widzę, że łyka, obliże się i niby wszystko ok, a potem nie wiadomo skąd tabletka się materializuje na dywanie <lol>

Re: Brysia i Tami

: 01 kwie 2013, 20:04
autor: yamaha
:haha: Tamisiu, ciocia Cie od dawna uwielbia, ale teraz to jestes naprawde moim idolem :haha:

Re: Brysia i Tami

: 01 kwie 2013, 20:43
autor: Ada
- a to cwaniak z tego Tamisia <lol> ...ja moim przytrzymuję pyszczek i smaruję nosek sosikiem z przysmaczków....chcąc wylizać nosek muszą najpierw połknąć to co mają w pyszczydle..... :-)

Re: Brysia i Tami

: 02 kwie 2013, 11:04
autor: Agnes
a to cwaniak z Tamisława <lol>

Re: Brysia i Tami

: 02 kwie 2013, 14:36
autor: Hann
Wszyscy wiemy jak "pysznie" smakują tableteczki <diabeł> Mądry chłopak z Tamiśka i tyle :kotek: A że nie pluje przy Tobie... A Ty byś coś wypluła przy Tamiśku na dywan? <lol>

Re: Brysia i Tami

: 02 kwie 2013, 21:05
autor: Agnieszka7714
A widzisz, zawsze piszesz, że Tamiś to misio o małym rozumku, a tu niespodzianka, ma bardzo mądrą i sprytną główkę.

Re: Brysia i Tami

: 02 kwie 2013, 21:24
autor: Julcik
On Ci Soniu nie chce sprawiać przykrości..
I pluje tak, że nie widzisz.. Bo jak byś zauważyła to byś jeszcze go przestała kochać <strach>
A to, że Ty jesteś taki Sherlock Holmes i znajdujesz je na środku dywanu to już nie jego wina.
Musisz więc udawać, że nic nie widziałaś i chwalić Tamisia, że tak łaadnie łyka tabletki <zakochana>
A w ramach nagrody te wyplute wsadzić jeszcze raz - tak jako gratis :ok: