Yamaha ...
ledwo żyję, ale znów pękam ze śmiechu przez Ciebie ... <mrgreen>
Dotarliśmy do domu dziś o 15.30 ....
Wczoraj jeszcze posiedzieliśmy z rodzinką we Wrocławiu ... byliśmy na rynku, na lodach ... takie przedłużenie wakacji ... :-)
Pogoda cudowna ...
A dziś już u siebie ... i jaka niespodzianka ... pogoda też cudowna ... ach ....
No ale do rzeczy ...
Futerka nas nie zapomniały ....
Bronuś tak się cieszył, że aż się wzruszyłam ... dał się nosić, całować i widać było w jego oczach prawdziwą radość ... nasz misiu kochany ...
Bałam się też o Izar, że nas zapomni i nie będzie chciała dać się dotknąć ... ale nie ...
Pamiętała nas ... <mrgreen> dała się wygłaskać, wziąć na ręce i przychodzi co chwila pod nogi, ociera się i miauczy ...
Wydaje nam się, że dziewczynka nam podrosła ... <mrgreen> <serce> <serce> <serce>
Szkoda nam tych pięknych greckich widoków, ale cieszymy się, że już jesteśmy w domku ...
Witam Was serdecznie ...
nie wiem kiedy ogarnę wątki ...
mam całą stertę prania i nie wiem kiedy do zdjęć zasiądę ... <lol>