Strona 30 z 37

: 07 maja 2012, 15:14
autor: Julcik
Ja łysolka głaskałam w sobotę i padłam! Wrażenia są niesamowite.

Ale tak jak Sonia pisze do pewnych ras trzeba dojrzeć. Tak i jak do pewnych kolorów kota. Ja na przykład nie mogłam patrzeć na szylkrety. A teraz? Kooocham!

: 07 maja 2012, 15:17
autor: yamaha
Ah ah ah
Nigdy nie zwrocilam uwagi, jakie to "cudenko" ( <gwiżdże> ) ma <cenzura> lapki ! :mdleje:

: 07 maja 2012, 15:20
autor: Bonsai
ha!

moze by i przyszlo...ale nie mam nawet przedniego siedzenia :)
jakie miasto we Francji?

chcialabym kiedys pojechac do jakiegos malego, romantycznego miasteczka we Francji..zbierac winogrona i saczyc slodkie wino gdzies w winiarni pachnacej stechlizna :)
przegryzajac serem..ah...

a tym czasem mam deszcz tu w Irlandii..i stechlizne w powietrzu :) od czasu do czasu.
chociaz dzis taka piekna pogoda!

: 07 maja 2012, 15:24
autor: Bonsai
Julcik pisze:Ja łysolka głaskałam w sobotę i padłam! Wrażenia są niesamowite.

Ale tak jak Sonia pisze do pewnych ras trzeba dojrzeć. Tak i jak do pewnych kolorów kota. Ja na przykład nie mogłam patrzeć na szylkrety. A teraz? Kooocham!
to ze mna blo tak samo. zawsze sie dziwilam jak szylkretki moga sie podobac :)
zmienilam zdanie...:)teraz doskonale to rozumiem :)


moj Troll wlasnie zasnal mi na ramieniu!
ona jak papuga...przesiaduje na ramieniu i czyta co pisze..wiec rozumiecie?
zlego slowa nie moge... :brzydal:

: 07 maja 2012, 15:25
autor: yamaha
My mieszkamy w Bourges, w samiutkim centrum Francji.
Serow (szczegolnie kozich, ale i inne oczywiscie sa) Ci tu u nas dostatek, a i win (w wiekszosci bialych) w okolicy nie brakuje !
Oczywiscie to nie Prowinsja ani Bordeaux, gdzie producenci win na kazdym kroku, ale mamy swoje lokalne winne pysznosci :party:

: 07 maja 2012, 15:38
autor: wb_płock
mmmmm....sery i wina.... <zakochana> rozmarzyłam się

: 07 maja 2012, 15:43
autor: yamaha
:winko: (troche Wam smaku narobie) : jako ze jutro wolny dzien, mamy w zwyczaju w takich sytuacjach (zeby troche poswietowac, a co tam!) z moja druga polowa otwierac wieczorem dobra butelke bialego wina (bo ja czerwonego nie pijam, beurk !!!)
Wlasnie sie zastanawiam, co wstawilismy do schlodzenia na za 3 godziny hihihi ....... 8-)

: 07 maja 2012, 15:48
autor: Bonsai
ja lubie Japonskie wina. jest 1takie z aktore dalabym sie pociac...slodkie.

my dzisiaj idziemy na miasto...i tez bedzie wino.
teraz niestety musze isc wykapac Olivie-krolewna wstala i musze wykorzystac fakt, ze zaspana jest :)

: 07 maja 2012, 15:55
autor: yamaha
Ja japonskie malo znam....
Ale chyba by mnie tu :axe: :axe: :axe: jakbym zaczela za duzo "obcych" probowac
;-))

P.S. Milej kapieli !

: 07 maja 2012, 16:51
autor: Bonsai
bylo ciezko :)ale Olivia czysta :)