No nie do końca nauczyciel - pedagog , w dużej szkole ponadgimnazjalnej

Ale też należę do Elitarnej Grupy Nierobów <lol>
Effy jest słodka, wiem, mam jopla, ale kto nie ma na punkcie własnego kota, ale ona jest słodka, robi się bardziej przytulaśna, a nawet jak widać, że już jej się głaski i mizianki nie podobają to czeka jeszcze chwilkę na zasadzie: no wiem , że lubisz tak, to pomęcz mnie jeszcze troszkę, niech Ci będzie
No słodziak i tyle <zakochana>
A co do obcinania pazurków - wtedy skończyłam robotę, kot się nie obraził, bo spał później wtulony we mnie - tak sobie wybrał olewając właściciela , a ja nie protestowałam

. Do sprawy podeszłam ambitnie, jak się już zaczęło to trzeba skończyć (ale też się bałam, że później mała się do mnie zniechęci), więcej nie będę jej pazurków obcinać. Nie wiem kiedy uczy się kicię znosić ten zabieg, ale jak wzięłam Efika to już wiedziała o co kaman. Trochę się złościła i próbowała uciekać, ale nie była agresywna, a teraz jak już wie, że to rachu ciachu i po strachu to się poddaje popiskując tylko - bo jednak nie lubi tego zabiegu.
Postaram się do Was pozaglądać, ale piszę z pracy, a tonę tu w papierach (czas na pochwalne toasty w kierunku ministerstwa ;) ) Dobrego dnia
