Jeszcze raz dziękujemy pięknie za życzonka
Chciałam podzielić się z Wami dziwną historią... w roli głównej Hana <lol> Otóż...
Kupiliśmy niedawno samosprzątający odkurzacz...(sama się dziwie, że dałam się namówić na coś takiego

)
i na początku Hana obserwowała go z góry z drapaka i generalnie nic sobie z niego nie robiła. Od jakiegoś czasu jej nastawienie diametralnie się zmieniło tzn. odkurzacz stał się jej najlepszym "kupmlem" gdyż urządza sibie na nim drzemki i jak jest włączony to chodzi za nim krok w krok i jak ktoś chce się do niego zbliżyć demonstruje swoje niezadowolenie z tego powodu. Jak go przez dwa dni nie włączamy to chodzi jakaś struta po mieszkaniu i w momencie odpalenia odkurzacza zaczyna się bawić zaczepiać nas itp. (oczywiście możemy patrzeć na odkurzacz z daleka bo to Hany własność

) Oczywiście zabawy w domu z naszej strony jej nie brakuje bo każdą wolną chwilę poświęcamy naszej Hanuszce :-)
Nie wiem jak za bardzo sprawić, żeby Hana "odloffciała" się od odkurzacza...
Czy macie może jakieś pomysły??? <gwiżdże>
