Audrey, Fusiu, Yolla, Zosia
U nas OK, sytuacja się normuje, Kajcia zostawila wczoraj dwie kulki w kuwecie, a Tajsonek też sika jak trza.
No i aż boję się zapeszac (tfu, tfu, tfu, odpukać), ToTW rybna chyba im służy. Od tygodnia są już na samej ToTW,
kupki sie unormowaly, nie są jeszcze pachnące, ale też z pewnoscią nie luźne. Zamówie następny worek. Dodatkowo podjadają troszkę mokrej PoN jagniecinki, i zjadly już pierwszą porcję tauryny. Uff, oby tak zostało bo chcę w końcu wyjsc na prostą. A siuśki przy najblizszej okazji i tak będe probowala lapac, tak dla sprawdzenia i już się tego boje.
Muszę przyznać, że już po kilku dniach od przejscia na same ToTW jest różnica w sierści, Kaya już się tak nie sypie
i ta sierść nie wygląda na tłustą jak na tym nieszczesnym Royalu,
A w środe wraca pancio i dokonczymy skladanie drapaka. Mam tylko nadzieje, ze obejdzie się juz bez niespodzianek
bo Rufi co prawda doslal brakujacy slupek i śrubę, ale nie jestem pewna, czy jest to zgodne z tym co sobie założyliśmy w projekcie.