Strona 30 z 89
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 27 lis 2015, 14:07
autor: elsa
A jednak to wszystko prawda o selkirkach <serce>
No tak, masz najlepszą konfigurację na świecie, chociaż muszę kategorycznie stwierdzić, że do podziwiania są jednak obaj! <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 12:29
autor: oleena
elsa pisze:A jednak to wszystko prawda o selkirkach <serce>
No tak, masz najlepszą konfigurację na świecie, chociaż muszę kategorycznie stwierdzić, że do podziwiania są jednak obaj! <zakochana> <zakochana> <zakochana>

<serce>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 12:36
autor: oleena
Słuchajcie dziś miała miejsce strasznie stresująca sytuacja i nadal jestem roztrzęsiona

Bawiłam się z Guccim wędką z piórkami. Mały biegał, skakał i pomimo widocznego już zmęczenia nie chciał odpuścić zabawy. Nagle zesztywniał, podwinęły mu się łapki i zaczął się trząść!! Oczy miał półprzymknięte. Nie wiedziałam co mam robić! Zaczęłam masować mu serduszko, ale nie pomagało, więc wyszłam na balkon, żeby zaczerpnął świeżego powietrza. Po ok. minucie ciałko Gucciego trochę się rozluźniło, a z jego nosa wyciekł przezroczysty płyn (coś jak katar). Wzięłam go do domu, a on nadal mocno dyszał i zaczął przeraźliwie miauczeć. Głaskałam go, żeby uspokoić i w końcu po kilku minutach przestał miauczeć, ruszył się z miejsca i schował w innym pomieszczeniu. Co to mogło być? Jakie badania mu zrobić? Nigdy wcześniej nic takiego nie miało miejsca. Jestem przerażona, bo przez chwilę myślałam, że mały wyzionie ducha

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 12:43
autor: Luinloth
Bardzo chciałabym Ci pomóc, ale nigdy nie spotkałam się z czymś takim.
Nie chcę Cię straszyć, bo się nie znam, ale kojarzy mi się trochę padaczkowo <shock> Z drugiej strony, ja jestem znerwicowaną panikarą i gdyby nie spokój Lubego, to Eris by już wielokrotnie z niegroźnymi bzdurami siedziała w całodobowej, więc ta padaczka to taka najgorsza opcja w mojej głowie, to może być coś zupełnie innego. Ale i tak radziłabym do weta...
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 12:45
autor: MoniQ
<strach>
Matko, ja bym natychmiast do lekarza z nim jechała. Jeśli masz jakąś czynną lecznicę oczywiście...
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 12:56
autor: oleena
MoniQ pisze:<strach>
Matko, ja bym natychmiast do lekarza z nim jechała. Jeśli masz jakąś czynną lecznicę oczywiście...
Nie mam niestety

Dopiero jutro. Teraz już mały zachowuje się normalnie. Czytałam o padaczce u kotów, ale objawy miał jednak trochę inne. Może ma coś z serduszkiem? Bo to wszystko stało się w następstwie ostrego zmachania podczas zabawy.
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 13:59
autor: Becia
O matko <strach> Kciuki wielkie trzymam za Gucciego <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 21:26
autor: Dorszka
Padaczka u kotów trochę inaczej się objawia, w ogóle jest niezwykle rzadka. I jednak wygląda to trochę inaczej.
Odpowiedziałam już w wątku o dyszeniu, koniecznie Gucci do zbadania, ale bez przewidywania najgorszych rzeczy, może po prostu się zakrztusił, może jest podziębiony.
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 22:08
autor: atomeria
Pierwsze ataki padaczki u mojej Kituni wyglądały jak zwykły ślinotok. Padaczka ma wiele postaci i nie zawsze objawia się drgawkami całego ciała. Jak mam być szczera, to jak to przeczytałam, to i dla mnie pierwszym skojarzeniem była padaczka.
U nas był taki czas, że właśnie duża aktywność (zabawa) wywoływała ataki.
W każdym razie jeśli to faktycznie padaczka, chociaż tak jak pisze Dorszka, u kotów jest dość rzadka, to my z nią żyjemy od 11 miesięcy i o ile na początku wydawało mi się to wielką tragedią, to teraz wiem, że jest wiele znacznie gorszych chorób, chociażby choroby serca.
Trzymam kciuki, żeby to był incydent, który się już nie powtórzy <ok> ale przebadać Gucciego koniecznie trzeba.
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 29 lis 2015, 22:19
autor: atomeria
Dodam jeszcze tylko, że objawy neurologiczne, takie jak drgawki (nawet wyglądające na padaczkę) mogą być objawem innych chorób, na przykład metabolicznych czy wirusowych.
Dlatego kotka koniecznie trzeba dobrze przebadać.