Strona 30 z 254

: 27 sie 2011, 23:51
autor: anias
fajne plenerowe fotki, po Frodzie wcale nie widać tej wagi... a młody jest przeuroczy <zakochana>

: 29 sie 2011, 08:57
autor: Agnieszka7714
Mago pisze:Agnieszko a ten wet, co byliście, to sprawdzony? Zaniepokoiłam się bardzo tym krztuszeniem Vincenta :-( Nic mu nie minęło?
Może by do jakiegoś poleconego weta podejść jeszcze?
Cały czas się nad tym zastanawiam (dodatkową wizytą u innego weta). Ale z obserwacji Vincusia wydaje mi się, że to kłaki. Bo próbuje wymiotować, a potem coś przeżuwa. Ale kupki czyste. Poradzili mi aby podać mu ciekła parafinę (podobno weterynarze tez to stosują), jednak nadal nic. Czysto. Inni znowu piszą, że to może być astma. <shock>

Mago, on ksztusi się codziennie. Jakieś 2 miesiące temu miał chore gardło. Po antybiotykach mu przeszło na jakiś miesiąc. Teraz wróciło ponownie, ale gardło jest zdrowe.

To jest nasz 3 gabinet. Poprzednie dwa robiły "eksperymenty". Dr Molenda wydaje się dość dobrym weterynarzem.

Bardzo chętnie skorzystam z jakiegoś poleconego gabinetu.

: 29 sie 2011, 15:04
autor: Dorszka
Dr Molenda to dobry lekarz. Ja jednak zrobiłabym kotu prześwietlenie albo USG. Powody krztuszenia się mogą być, niestety, znacznie poważniejsze, niż kłaczki. Jeśli to jakiś problem ze strony płuc, trzeba go wychwycić i leczyć - astma nieleczona będzie prowadzić wtórnie do osłabienia serca.

Zrobiłabym dokładniejszą diagnostykę, niż tylko oględziny kota.

: 29 sie 2011, 15:40
autor: maga
Zgadzam sie z Dorotką. Moja Fifi miala incydenty dziwacznego ksztuszenia. Ja polecialam do weta byla osłuchana, obadana - krew, a przede wszystkim prześwietlona.
Wszystko okazalo się jak w najlepszym porządku. Wywnioskowaliśmy, że to po prostu "kłaczek" - na całe sczęście. Przy intensyfikacji podawnaych past odkłaczajacych Fifi to całkiem przeszło. Czego i Tobie życzę.

: 29 sie 2011, 17:39
autor: Agnieszka7714
Dorszka pisze:Dr Molenda to dobry lekarz. Ja jednak zrobiłabym kotu prześwietlenie albo USG. Powody krztuszenia się mogą być, niestety, znacznie poważniejsze, niż kłaczki. Jeśli to jakiś problem ze strony płuc, trzeba go wychwycić i leczyć - astma nieleczona będzie prowadzić wtórnie do osłabienia serca.

Zrobiłabym dokładniejszą diagnostykę, niż tylko oględziny kota.
Pani Dorotko, a czy dr Molenda ma w gabinecie usg lub rentgen? Jeżeli nie to pojadę do Niedzielskich, oni na pewno mają. Chyba, że ma Pani kogoś do polecenia.

: 29 sie 2011, 17:54
autor: Dorszka
Nie, on nie ma. Ale bardzo dobrze "czyta" zdjęcia.

RTG albo USG tylko u doktora Siembiedy (gabinet na Bacciarellego), lub USG u dr Pasławskiej (Klinika przy UP).

: 29 sie 2011, 18:14
autor: Agnieszka7714
Dziękuję za informację. Zadzwonię i podpytam. W necie znalazłam na ul. Canaletta?

: 29 sie 2011, 18:31
autor: Agnieszka7714
Umówiłam się do dr Siembiedy na jutro po południu.

: 29 sie 2011, 20:03
autor: kesja
Trzymam kciuki aby to tylko zakłaczenie było i dało się wyprostować szybko

: 29 sie 2011, 20:16
autor: Sonia
Ja też trzymam, żeby to był kłak <ok>