Strona 291 z 858

Re: Khaleesi & Mordimer

: 13 sie 2014, 14:55
autor: Kasik
Ja myślę, że gdyby Mordis nie pokazał pazurem co i jak, Pan Rysiu do tej pory nie wiedzialby gdzie pędzel i reszta bałaganu. A tak remont już się kończy <ok>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 13 sie 2014, 20:45
autor: Yolla
Kalinka śliczna dziewczynka <zakochana> <zakochana> <zakochana>
a Mordi ma minkę "co się u diabła dzieje w tym domu" <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 13 sie 2014, 21:05
autor: atomeria
Jakie Ty masz dzielne koty, MoniQ <pokłon>
Ja u mnie nie wyobrażam sobie remontu... a kiedyś do niego będzie musiało dojść :-/////

Re: Khaleesi & Mordimer

: 13 sie 2014, 21:29
autor: MoniQ
Potwierdzam, koty są bardzo dzielne, bo warunki mamy tragiczne do remontowania. Ale oni tak jakby wiedzieli, że w dzień dzieje się coś co im się nie podoba ale trzeba to przeżyć..
Na dowód tego, że dobrze sobie radzą - Mordimuś, który wieczorem chojraczy wśród sprzętów malarskich :D

Obrazek

Re: Khaleesi & Mordimer

: 14 sie 2014, 07:09
autor: Audrey
Mordimuś jest w swoim żywiole. :-) <serce>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 14 sie 2014, 09:52
autor: Betuś
Mordimuś I love you <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 14 sie 2014, 10:17
autor: Fusiu
Pan nadzorca budowlany <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 14 sie 2014, 10:33
autor: asiak
Sprawdza czy wszystko przygotowane na drugi dzień tak jak trzeba :-)
:kotek: :kotek: :kotek:

Re: Khaleesi & Mordimer

: 14 sie 2014, 10:53
autor: MoniQ
O ile koty sobie jakoś radzą, choć skłamałabym jeśli powiedziałabym że przechodzą to całkiem bezstresowo, to ja już mam dość.... :-/////
A Khaleesi już o 7 rano wie że za chwilę się zacznie i przezornie idzie pod kołdrę... :kotek:

Re: Khaleesi & Mordimer

: 14 sie 2014, 10:55
autor: Karola
MoniQ pisze:O ile koty sobie jakoś radzą, choć skłamałabym jeśli powiedziałabym że przechodzą to całkiem bezstresowo, to ja już mam dość.... :-/////
A Khaleesi już o 7 rano wie że za chwilę się zacznie i przezornie idzie pod kołdrę... :kotek:
Z kotałem pod kołdrą, to już nie tak źle, prawda? Nawet remonty da się wtedy przeżyć!
Kalutku, mizianki od Cioci! <zakochana> <zakochana>