Dokładnie to samo pomyslalam jak obejrzałam fotki , po prostu słów brak kocia słuzba BOSKA <zakochana> <zakochana>
Tylko patrzeć jak razem z różowym koteczkiem będą chcieli na spacer jezdzić wypasionym <diabeł> transporterem <lol>
To ,że za trochę będzie wspólna konsumpcja to na bank <mrgreen> ja pamietam jak Paulina wyjadała mojej seterce z michy jej ukochane parówki <roll> ( zabarykadowane stołkami i pudłami , nie było bata na raczkującego robala <lol> ) ,a jak pieknie razem spały na posłaniu psa oczywiście <lol> jak tylko nie zauważyłam <roll>
Pańcia, jeszcze trochę i zacznij myśleć o siostrzyczce dla Stasia <mrgreen> Twoje kocie opiekunki spisują się na medal, Ty aby nie nudzisz się w domu? <mrgreen>
Pyzunia czujna, o wszystkim pomyśli kochana, a Elmoś jak mu się podpowie, to też mu zaangażowania nie brakuje <mrgreen>
P.S. Wyraz pysiunia Elmosiowego jest bezbłędny <zakochana> I ta jego krągła główka
Oj tak, cieplutko się robi na serduchu jak się patrzy na Pyzę i jej fascynację Różowym <zakochana> <zakochana>
A Elmo? Obawiam się, że nigdy nie dorośnie i nie spoważnieje <lol> taki jego urok <zakochana>
Yamaszko komplet w sówki to prezent od babci Beatki <mrgreen> <mrgreen>
<zakochana> <zakochana> <zakochana> Pyzunia kochana, tak pięknie nianczy Stasia, pewnie już sama pieluchy zmienia <mrgreen>
Ula, co u Was, jak się czujesz Ty i Staś, jak kotki?